Raport 1997
WYPISKI WYBRANE Z ZESZYTU ZAŁOGANTA
2.05.97 (Anna Maria)
Ja i moje wodery mają różne tempo marszu, rzadko kiedy możemy się zgrać!
Podobno mnie przysłał tu Zły. Ciekawe, dlaczego wszyscy tak mówią, skoro to nie mój tatuś ani nikt z rodziny(...)2.05.97 (Felicja)
I znowu filmowcy! Tylko życie nam utrudniają! Lechu jest elokwentny i robi za gwiazdę obozu, czyli posługuje się mową, a my Dzikie Baby robimy za "background".
5.05.97 (Anna Maria)
Wszystkie trupy są bez czaszek! Alem się rozczarowała. Na to Dziku wczoraj rzekł: A koło kolektora leży cały pies z czaszką, duży i świeci białymi zębami. Drżącymi łapkami uchwyciłam siekierę i pobiegłam (a Dzik pobiegł do Rewy). I ch...! (cholera? - domysł red.). Żadnej czaszki! Wróciłam do obozu, poryczałam się na ramieniu Dzika ciskając pretensjami. On się zlitował, chwycił mnie, ja siekierę i poszliśmy. Piesek leżał w bagnie - "Rąb !" - powiedział kierownik uciekając na 20 m. Patrzę, fajna czaszka, osuszona słońcem z jednej strony i obślizgła od gluta z drugiej. Śmierdziało tak na 42 (w skali od 1 do 100), ale co pokusa to pokusa. Zamach i ciach! I nic!!! Słabe przyłożenie. Mocniej i chlapnęły flaki (skala smrodu wskoczyła na 59). Pociupałam (??? - przyp. red.) jeszcze trochę i nic. Teraz dowalę z całych sił, to odskoczy! Zamach, zamknęłam lekko oczy i... trafiłam w czaszkę!!! Poczułam lepki, obślizgły, różowy, zgniły mózg pieska na sobie. Smród osiągnął niebotyczną skalę (dochodziło do 1000!!!) Plując, prawie rzygając puszczałam wiązanki, których pozazdrościło by mi zapewne wielu miejscowych żurów. Tymczasem Dziku tarzał się ze śmiechu w bezpiecznej odległości i rżał jak koń. I nie naplułam mu do kanapek, mimo tego, że to on pokazał mi tego psa i wszystkim opowiadał, że jak bryzgało to się oblizywałam! (plułam - przysięgam !)
Nieświeża Ania.13.07.97 (Ola - krewna Kropy)
Postęp idzie naprzód, a oni tu w namiotach i kręcą drut robiąc jakieś tam wacki. Może coś pomieszałam, bo jestem z Oruni (współczujemy - redakcja) i nie znam się na tej ich fachowej robocie, zwanej Operacją KULING.