8 października - ...heheh i jest - tym razem :) świstunka złotawa w SIATCE.
7 października -
...heheh i jest :) świstunka żółtawa - o zmierzchu intensywnie odzywający się osobnik w azymucie na siatki. Ponagrywaliśmy głos - niestety nie pozwolił się poogladać. Pierwszy raz od wielu dni podskoczyła średnia dzienna - po ostrych spadkach - co prawda o 2 oczka ale zawsze. Wpompowanie 700 mld $ w system bankowy USA przyniosło i tu lekkie odbicie. Szczygieł nowym specjesem dla 2008. Wynik dzienny - 177 ptaków z 18 gatunków.
6 października -
kolejny nowy gatunek dla roku - świergotek drzewny. Bogatka znowu odskoczyła alpinie - trzecie miejsce chyba przesądzone. Na morzu przywiało perkozy rogate. Nadal czekamy na jakis maga gatunek na zakończenie akcji. Wynik dzienny - 98 ptaków z 15 gatunków.
5 października - rekordowo (wynik wyrównany) jesli chodzi o gatunki - 23! w tym nowy dla tego roku - grubodziób. a generalnie poza tym nicccc cieeekawgooo. Wynik dzienny - 114 ptaków z 23 gatunków.
4 października - remisowo na pierwszym miejscu - po 561 ptaków - rudolf z myszą. Kolejny gatunek na liście- mewa srebrzysta - jest wiec identycznie jak w zeszłym roku - 55 gatunasów ale...nie ta różnorodnosc i nie te gatunki :( cały czas dziczymy i czekamy na nalot kosmosów - zostało kilka dni więc dlaczego nie....Wynik dzienny - 91 ptaków z 21 gatunków.
3 października - Jest nieco lepiej, ale nadal nie jest dobrze. Wynik uratowały raniuszki - gdyby nie one....Trwa zacięta walka o pierwsze miejsce niedzy rudolfem, a mysikiem - brak reregom 15 kolegów i się zrównają. Alpina powoli acz konsekwentnie napiera na trzecie miejsce podium - 38 ptaków teoretycznie jest do odrobienia bogatka bowiem gdzies się zagubiła i zupełnie sie nie łapie w oststnich dniach. Wynik dzienny - 125 ptaków z 16 gatunków.
2 października - 13 dzień dziczenia w 2008 - i to wszystko wyjaśnia. Tak źle jeszcze w historii RBP nie było - zaczynamy pukać w dno od spodu. Gorzej już być nie może. Jutro odbijamy od dna - taki plan - jak ptak nie przyleci rozejdziemy sie go szukać - bedziem łapać w desperacji nawet kury w okolicznych wioskach i wywlekać kurczaki ze sklepów mięsnych;) Wynik dzienny - 17 ptaków z 9 gatunków.
1 października -
Wynik dzienny - 30 ptaków z 11 gatunków. No coments.
30 września -
nie powinno być żadnego wpisu. Wynik zdominował zmienny - 30% wszystkich złapanych. Potem dlugo, długo nic - nawet nie watro pisać co. Dwa nowe gatunki - siewka złota i kopciuszek. Wynik dzienny - 120 ptaków z 18 gatunków.
29 września - dzień świstaka - siewki napieraja, wróble w odwrocie. Wielka nędza w sieciach - nie ma świstunek, nie ma myszy coto mogłyby coś przyciągnąc ze sobą, nie ma nic;) czekamy. Średnia dzienna dołuje. Wynik dzienny - 120 ptaków z 16 gatunków.
28 września - dzień siewki - wreszcie pojawiły się ptaki i jest co łapać - 44 zakolcowane. Alpina mocno awansowała w rankingu, ale czy osiągnie zeszłoroczną pozycje...raczej chyba się nie uda - za mało juz czasu by odrobić straty. Ptaki w sieciach nadal dołują. 50 gatunków mamy na dzień dzisiejszy - brakuje czterech by zrównac sie z 2007. Wynik dzienny 112 ptaków z 16 gatunków.
27 września - Sobota - ptaki weekendują. Zapaść w sieciach- co prawda cztery nowe gatynki dla br (dzięcioł czarny, pliszka siwa, krogulec i sosnówka) ale i tak różnorodnośc gatunkowa spada. Trzy biegusy zmienne złapane po 2 dniach siewkowego zastoju wcale nie cieszą. W zeszłym roku łapalismy po 40 i więcej siewek dziennie. Jest kolejna wiadomość - modra z Litwy. Jest też pierwsza KF - wydrzyki tęposterne. Wynik dzienny - 114 ptaków z 18 gatunków.
26 września - Nadal nie ma siewek :( na łachach pojedyncze osobniki więc nie ma co liczyć na wackowanie. Pierwsza obca wiadomośc - potrzos z Francji. Nowy gatunek dla 2008 roku - trznadel. Wynik dzienny - 237 ptaków z 17 gatunków.
25 września - W związku z zaobserwowaniem na horyzoncie licznych zarazków, prądków zła, wirusów hipokryzji i egoizmu, spodziewanym nalotem kursantów i jutrzejszym przyjazdem żony jednego z członków zespołu, brakiem siewek na łachach, podjęto kolektywną decyzję o przeprowadzeniu dezynfekcji punktu badawczego RBP połączoną z kompleksowym odkażeniem wszystkich organizmów ludzkich i ludzkopodobnych stacjonujących w domku. Ganeralnie nic sie nie dzieje - pierwszy dzień bez siewki :( Złapał się co prawda zniczek ale to nie ten mały zielony zapregowany na które czekamy. Może to taka inna forpoczta wysłana na zwiad. Rudzik wyprzedził znacząco bogatkę. Sieci w trzcinach na razie daja potrzosy i pojedyncze Acrusy. Doszła też wąsatka i świergotek łąkowy do zestawienia. Już 42 gatunki. Wynik dzienny - 298 ptaków z 21 gatunków.
24 września - Nie było pogromu. Pogoda przednia, ale ptaków stosunkowo niewiele jak na warunki dnia dzisiejszego. Mysik i rudy napierały na podobnym poziomie - ten drugi już dopadł bogatkę, wisi jej na ogonie - bogatka wyluzowala albo raczej przydołowała - zaledwie 3 ptaki po wczorajszych 184. Totalna nędza w siewkach - zaledwie jedna honorowa alpina. Przypominamy, że w ub. r. był to gatunek z trzeciego miejsca podium - tuż przed wspominaną już bogatką. Rozstawilismy dziś siatki w trzcinach - rarytowe Acrusy nas nie ominą :). Makolągwa kolejnym nowym gatunkiem dla RBP! Jak donoszą dobrze poinformowane źrodła nieopodal - nad Mierzeją przeleciało 4 tys. sójek, co zupełnie nie odbiło się na wyniku w sieciach - sójka: 0 ptaków. No i wreszcie mamy 10-tysięcznego zaobrączkowanego skrzydlaka RBP - dlatego już więcej dziś nie napiszemy nic, bo świętujemy :) ... Wynik dzienny - 284 ptaki z 19 gatunków.
23 września - pada, ale na przekór warunkom ptak współpracuje :) - mocno nas dziś poganiały do siatek i chyba jest to rozgrzewka/trening - jutro już wreszcie pogodnie (słonko, ciepło i bezdeszczowo). Stąd przewidujemy zmasowany atak i pełne sieci. Trzy nowe gatunki dla RBP - białorzytka, muchołówka mała i świergotek nadmorski. Jutro obrączkujemy dziesięciotysięcznego ptaka RBP! Wynik dzienny - 447 ptaków z 23 gatunków.
22 września - pada, a raczej leje, cały dzień - ptak nie współpracuje - nie ma nic poza wodą z nieba. Wynik dzienny - 86 ptaków z 20 gatunków.
21 września -
cały dzień rozbijamy dzielnie sieci - pada i wieje ale ptaki już się łapią. Siewek jak na lekarstwo - łachy świecą pustkami - 4 ptaki złapane jednak i tak cieszą (zaznaczone w tabeli na czerwono). Dziś odłowy jeszcze w niepełną ilość sieci, ale i tak jeśli chodzi o liczebności i różnorodność gatunkową - bardzo podobne do ub. r. Zaczynamy więc bliźniaczo :). Jutro pada cały dzień :( - na razie Zły mocno przeszkadza. Wynik dzienny - 151 ptaków z 21 gat.
20 września
-
powoli docieramy na miejsce i się rozkręcamy, w tym roku zaczynamy praktycznie bez poślizgu :) wace stoją już, postawiamy za to sieci-ale to dopiero jutro, infrastruktura jest - ech i to jaka :) Przejmujemy czasowo we władanie Kulingowy domek na działania RBP - mamy więc fachowy dach nad głową, kuchnię i gary, grila, światło, a wiatr i deszcz nam może w tym roku... no nic nam nie może zrobić :) Jest też w nas MOC - będzie się działo - oj będzie. Dziś mocarnie wieje z Norda - fala zalewa wace - przenieśliśmy więc wszystke byle dalej od słonej kipieli - głęboko w ląd (nauczeni, że morze wace zabiera... i oddaje rok później) - nie ma więc siewek, bo żwirowce i stepówki nie zechciały nas zaszczycić obecnością. W sieciach też nie ma nic - bo nie ma sieci jeszcze przeca. Wynik więc zerowy - ale to dzień tak naprawdę rozruchowy - teleportacja do UW trochę trwała - obecnie (ciemno już) regenerujemy się, aklimatyzujemy, nawadniamy organizmy - generalnie witamy się z terenem i ze sobą ;).



wyniki chwytania 21.09-7.10
suma schwytanych: 2634

średnia dzienna: 155 (+2)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1.10 - modraszka - Litwa
27.09 - modraszka - Litwa
26.09 - potrzos - Francja

łapiemy, obrączkujemy, wypuszczamy i czekamy na tegorocznne odczyty gdzies hen ze świata.

8 października
(dzień XIX)
świstunka złotawa 1 os;
7 października
(dzień XVIII)
perkoz rogaty 32; ohar 1; świstunka żółtawa 1 os;
6 października
(dzień XVII)
wydrzyk pasożytny 1ad+1juv; perkoz rogaty 57; sokół wedrowny 1ad+ 1 juv;
5 października
(dzień XVI)
wydrzyk pasożytny 1; drzemlik 1; sokół wedrowny 1;
4 października
(dzień XV)
brak danych
3 października
(dzień XIV)
brak danych
2 października
(dzień XIII)
międzynarodowy dzień bezptasia
1 października
(dzień XII)
międzynarodowy dzień bez wydrzyka; mewa czarnogłowa 1;
30 września
(dzień XI)
wydrzyk pasożytny 1juv; rybitwa popielata 1juv; kulik wielki 100;
29 września
(dzień X)
wydrzyk pasożytny 2juv; rybitwa popielata 1juv; rybitwa wielkodzioba 1; perkoz rogaty 9; myszołów włochaty 3; alka 1os,
28 września
(dzień IX)
wydrzyk pasożytny 1juv; stadko bernikli białolicych; alka 2os,
27 września
(dzień VIII)
wydrzyk teposterny 3ad; wydrzyk pasożytny 2 (1ad, 1juv); nadal łądnie lecą gęsi, 5 stad bernikli białolicych
26 września
(dzień VI
I)
wydrzyk pasożytny 3 (2ad, 1imm); mewa czarnogłowa 3 juv/imm, Alcidae 2, łądnie lecą gęsi, 3 stada bernikli białolicych
25 września
(dzień VI)
wydrzyk pasożytny 3 (3juv/imm); mewa czarnogłowa 3 juv/imm,
24 września
(dzień V)
wydrzyk pasożytny 3 (2subad,1juv); mewa czarnogłowa 3 juv/imm,
23 września
(dzień IV)
wydrzyk pasożytny 4 (2ad,2juv); mewa czarnogłowa 6 juv/imm, 1 imm(2cy), sokół wędrowny 1 juv, uszatka błotna 2; perkoz rogaty 7; Alcidae 2; foka szara 9;
22 września
(dzień III)
wydrzyk pasożytny 11 (4ad,6juv); mewa czarnogłowa 3 juv/imm, 1 imm(2cy), sokół wędrowny 2 juv, rybitwa wielkodzioba 3; perkoz rogaty 3; płatkonóg szydłodzioby 2; nurzyk 1; alka 2;
21 września
(dzień II)
wydrzyk pasożytny 5 (2ad,3juv); mewa czarnogłowa 1 imm, sokół wędrowny 1 juv, rybitwa wielkodzioba 3; perkoz rogaty 3;
20 września
(dzień I)
wydrzyk pasożytny 4 (2ad,1im,1juv); wydrzyk sp. 7; mewa czarnogłowa 1 imm - 2 h patrzenia w morze
     W 2004 roku grupa trzech ziomali i jedna ziomalka, których pasją jest łapanie i wyszukiwanie w terenie 'komisow' (pasją ziomalki jest natomiast jeden z ojców założycieli) postanowila połączyć swe siły i przynajmniej przez kilkanaście dni w roku podziczyć razem w terenie! Jak pomyśleli tak zrobili, a że rok 2004 był rokiem wstapienia Polski do Unii Europejskiej, nazwali swoją nieformalną grupę z angielska Rare Birds Project! I tak oto powstała grupa operacyjna której nadrzednym celem jest..dobra zabawa czyli obrączkowanie i obserwowanie ptaków w miłym, kameralnym towarzystwie. Po wymysleniu nazwy, przyszła kolej na wybranie terenu dzialania, bo oczywiscie termin działania mógł być tylko jeden: polska złota jesien, która jak wiadomo 'multum' komisow niesie (rym niezamierzony). Wybor padl na legendarna Jastarnie na 'kosie' helskiej. Od tamtego czasu Jastarnia jest tym dla RBP czym Lenino dla żołnierzy Berlinga. Niby zwycięstwo ale okupione morderczą walka i wielkimi stratami. Przez połowę trwania pierwszego RBP wiał południowo-wschodni wiatr, ptaków nie było wcale i nigdzie. Ani w krzakach ani na morzu ani w powietrzu, nawet kurczaki się skończyły w sklepie..Drugi tydzień przyniósł na szczęście zmianę pogody no i zaczęły się 'jakies tam' ptaki. Z takich które nadają się do wysłania do KF mieliśmy jednego, troche wstyd mi się do niego nawet przyznawać ale.. był to mieszaniec dzięcioła bialoszyjego z dużym. Jednak w Jastarni zrozumieliśmy ze weszliśmy na wlasciwa droge ( to nic ze szliśmy w niewłaściwym kierunku), ważne było że z raz obranej drogi nic nie było nas wstanie zawrócić. Jastarnia nauczyła nas pokory, okrzepliśmy jako drużyna, byliśmy jak jeden organizm. Jak to się teraz popularnie mówi byliśmy skazani na sukces. To nic, że złośliwi proponowali nam zmiane pierwszego członu nazwy z 'rare' na 'ringed', ten się śmieje, kto się smieje ostatni!!
     Kolejny, 2005 rok i kolejna odsłona. Postanowiliśmy że nie będziemy udowadniać Jastarni, że i tak jesteśmy 'jedwabiście' dobrzy i pojechaliśmy do Kuźnicy. Wybraliśmy najwęższy kawałek półwyspu, odcięliśmy go podwójnym płotem z sieci od reszty kraju i po prostu czekaliśmy. No nie tak do końca, bo po zainstalowaniu naszej megasieci, 20 metrow długiej i 5 wysokiej, która łapała ptaki na wysokości połowy koron najwyższych, diabelskich (no bo to hel(lskie) sosny przecież są), która potrafiła w ciągu paru godzin złapać 800 mysikrólików, nie było czasu na zwykłe czekanie... Zaiwanialiśmy po prostu jak małe motorki, bo ptaki łapały się okrutnie, dość powiedzieć, że średnia dzienna z tych dwóch tygodni to ponad 300 'zablachowanych' ptaków. Jednak czuliśmy niedosyt, bo ilość nie chciała przejść w jakość. Również 'czesanie' naszymi 'grzebieniami' wód Bałtyku nie przyniosło spodziewanych efektów. Klątwa jakaś czy co?? Jak to możliwe że goście, którzy osobno znajdują rzadkość za rzadkością, w grupie są bezsilni jak małe dzieci w ciemnym lesie!! No bo co, mamy się chwalić świergotkiem szponiastym, który przeleciał nad lasem i się odezwał?? Przecież to się nie liczy! Pod koniec akcji komuś z nas się wyrwało, że może trzeba było jechać do Jastarni, tam przynajmniej była szansa na tego dzięcioła mieszańca, no i poważnie zastanawialiśmy się nad zmianą pierwszego członu nazwy na 'regulus'!! Rozjechaliśmy się do domu w, co tu ukrywać minorowych nastrojach. Nie było wtedy logicznego argumentu, który tłumaczyłby fenomen BRAKU komisa podczas dwutygodniowego, ptasiego pobytu 'nad zatoką' . Jednak w końcu los się do nas uśmiechnął i jeden z nas przeglądając podczas grudniowego wieczoru zdjęcia z Kuźnicy znalazł wśród masy czeczotek tą 'fajną'. Tak, złapaliśmy jesienia 2005 czeczotkę tundrową!!! Honor RBP został uratowany.....
     Jak to mówią, do trzech razy sztuka, nie na darmo 'trójka' jest świętą liczbą!! RBP w końcu znalazło, "swój kawałek podłogi". Trzecia odsłona naszej akcji w 2006 roku ulokowała się w Ujściu Wisły! Po pół godzinie mieliśmy pierwszego inornata, następnego dnia złapaliśmy drugiego, potem był wydrzyk tęposterny i wiele, wiele innych fajowskich ptaków!! Parafrazując słowa Owsiaka "RBP będzię działało w UW do końca świata i o jeden dzień dłużej". 2007 przyniósł jeszcze więcej skrzydlaków zapierających dech w klacie - wiecej przeczytacie tu.
     Oczywiście RBP nie działa w próżni i w tym miejscu chcemy podziękować tym wszystkim którzy pomagają nam w naszej 'zabawie' . Że wymienie tylko tych najważniejszych, Tomek Mokwa, Piotrek Zięcik, Szymon Bzoma i wielu wielu innych!
     21 września atakujemy ponownie, RBP w swojej jubileuszowej, okrągłej, piątej edycji, RBP Anno Domini 2008 nadchodzi. Zapraszamy do śledzenia naszych poczynań! RBP Team:
Ola Krystek (która zadaje kłam stwierdzeniu, że kobieta na akcji to pół załoganta)
Sławek Rubacha (którego największym fartem jest, że ma Olę)
Zbyszek Kajzer (który komisy lubi bardziej niż piwo)
Paweł Malczyk (który wszystkie te brednie napisał)