12 października - po bohaterskiej walce w 2007 r. RBP się zwinęło.
11 października
- No i kicha. Dziś zaledwie 35 ptaków kazało nam zwijać się z ujścia przed planową sobotą. Czyli dzisiejszy dzień jest ostatnim pełnym w historii RBP AD. 2007. 3.500 ptaków zakolcowanych w tym kilka naprawdę RARE BIRDS.
10 października
- ptaki nie rozpieszczają, z niewielkim wzrostem liczebności - spadek bioróżnorodności (dziś nic nowego), ale nie ma co narzekać. Mogłoby padać :)
9 października -
nędza nadal :) 56 złapanych ptaków... dół dołów liczebności... dopisały tylko nowe drozdy - droździk i paszkot.
8 października -
no i nie ma co pisać, taka nędza w sieciach... biegusy zmienne tylko ratują licznik... gdyby nie one....czekamy na kolejny atak skrzydlaków...wisi gdzieś w powietrzu...dzień za to przyniósł informacje o naszych dwóch ptakach sprzed kilku dni złapanych już hen, hen daleko - piaskowcu i minutce :). To pierwsze takie informacje z tego roku. Minuta zostala sfotografowana i odczytana, piaskowiec złapany.
7 października - III dzień XXV lecia - ostatni :). Wracamy na punkt i powoli odrabiamy - ptaków lekko więcej - wykres lekko odbił się od dna - 166 ptaków. Kursanci zabierają sie do domu - ptaki w ostatnim ich dniu nadal ich rozpieszczały - po raz kolejny zaledwie 10 gatunków wpadło w sieci. 31 złapanych zmiennych pozwoliło im wyprzedzić bogatkę i zepchnąć ją z podium. Mysikrólik lada dzień wskoczy na pierwsze miejsce.
6 października - II dzień XXV lecia - ptaki czekają aż obchody się skończą. My całą ekipą w ośrodku Pod Brzozami, a na punkcie dogrywka kursu obrączkarskiego - ptaki nie dają się łapać ku uciesze kursantów - zaledwie 10 gatunków i garść ptaków. Nie ma skrzydlatych hardcorów. Sosnówka chyba najtrudniejsza :). Gęś białoczelna doszła do listy.
5 października - I dzień obchodów XXV lecia Grupy Kuling i tylko to sie liczy :). Ptaki też świętują (zaledwie 63 w sieciach).
4 października - Zmieniamy strategię - nie ilość, ale jakość się liczy !! Ptaków mocno mniej - ledwie ponad 100 (uratowały nas biegusy zmienne - 39), ale za to jaki wsród nich - Tringites ma obrączkę :) !!! dodatkowo nowe gile (2). Mamy prawie 3 tys. ptaków zaobrączkowanych, do tego z takich gatunków jakich w Polsce jeszcze nie było.
3 października - Pogoda pod psem - wieje co prawda od Skandynawii ale przyniosło też opady i wszędobylską paskudną zimną wilgoć :(. Ptaki stanęły i niewiele sie złapało - bo komu by się chciało kręcić po mokrych krzakach. Najgorszy wynik od początku (pomijając pierwszy dzień kiedy łapaliśmy bardziej w ręce niż w sieci) - 109 skrzydlaków z 16 gatunków. Był też nowy gatunek - świergotek nadmorski - ale okazało się że już z obrączką - stąd nie powiekszył listy oznakowanych. Ostro zaatakowały wydrzyki - 30 ptaków wieczorem.
2 października - kolejny fantastyczny dzień! Raz - ptaki dopisały w sieciach - 350 ptaków + kolejny nowy - piegża, a dwa - przyleciał kolejny skrzydlak w odwiedziny z dalekich stron - biegus płowy (T. subruficollis) - i jak tu się nie radować i nie świętować. Obecnie trenujemy i zbieramy siły na obchody 25 lecia Kulinga w weekend - oj wtedy bedzie się działo :)
1 października -
Pogoda dalej coraz lepsza i coraz mniej ptaków - co obniża średnią dzienną. 148 ptaków z 20 gatunków - dowaliło czyży, ale i jedną nowość: zniczka. Ale już za kilka dni nadciągną wiatry północne. 48 gatunków i 2364 ptaki jak dotąd. Czekamy.
30 września
- Niedziela. Słońce świeci mocno - wieje nieco mniej, ale niestety nadal ze śródlądzia. Ptaków niewiele - ale za to jakie - Calidris pusilla - biegus tundrowy (czwarte stwierdzenie dla Polski) - widziany i ...zaobrączkowany !!!:). Ilość podobna jak dzień wcześniej - 160 ptaków z 19 gatunków - kolejny jer, philloscopów brak :(. Świętujemy pusilkę :)
29 września - już nie pada, świeci słońce, ale bardzo mocno wieje. 2 tysiące pękło. Ptaki weekendują - zaledwie 163 ptaki z 19 gatunków. Dwa nowe - potrzos i krogulec. Patrzymy w morze i grzejemy ciała w ostatnich promieniach słońca. Złapała się kolejna czeczotka, rudolf (85), mysik (26), zmienny (12) i 10 śpiewaków. 46 gatunków i 2056 ptaków.
28 września - mokro, wietrznie i nieprzyjemnie. Ptaki lekko odpuściły - 316 złapanych z 26 gatunków (rekordowo). 3 nowe gatunki - brodziec śniady (10 gat siewki ), pełzacz leśny (2) i świergotek łąkowy. Złapał się kolejny jer, darowała sobie wpadanie w sieci bogatka (16), ilość mysikrólika podobnie jak dzień wcześniej (130), rudolfa nadal sporo (88). Z dnia na dzień więcej philloscopów (13), drozdy i łuszczaki jeszcze nie lecą (do pięciu osobników w maxie z poszczegolnych gatunków). 44 gatunki i 1896 zaobrączkowanych ptaków.
27 września - ptaki szturmowały sieci (669 zaobrączkowanych) - 4 nowe gatunki - sosnówka, czeczotka, kamusznik i sieweczka obrożna. Z ciekawszych - kolejny jer i wspomniane czeczotki (3). 303 złapane bogatki pozwoliły na awans na II miejsce na liście. Rekordowo mysikrólika (133), nadal sporo rudolfa (130). Doskonale łapią się siewki - zmienny (39), piaskowiec (4), biegus malutki (3), szlamnik (2), obrożne (2), krzywodziobe (3)....zapierdziel niezły ale o to chodzi. SABINA nadal siedzi - ani obrączka ani atak peregrina nie zniechęciły jej do dalszego dotrzymywania nam towarzystwa. Nalot philoskopów (7 w sieciach :) ) i JEST WRESZCIE PIERWSZA KOLOROWA ŚWISTUNKA - na razie na krzakach ale... sieci czekają :). W zestawieniu 1583 ptaki z 41 gatunków.


wyniki chwytania 22.09-11.10
suma schwytanych - 3514
średnia dzienna - 184 (z wyłączeniem pierwszego dnia)
SUMA  
1 rudzik
981
2 mysikrólik
896
4 biegus zmienny
503
3 bogatka
469
5 czyżyk
119
6 modraszka
83
7 śpiewak
63
8 kos
51
9 zięba
43
10 pierwiosnek
35
11 strzyżyk
29
12 piecuszek
26
13 kapturka
21
14 biegus malutki
21
15 pliszka siwa
17
16 pleszka
16
17 piaskowiec
12
18 siewnica
11
19 pełzacz leśny
11
20 biegus krzywodzioby
8
21 pokrzywnica
8
22 sosnówka
7
23 jer
7
24 biegus rdzawy
6
25 czarnogłówka
5
26 szlamnik
5
27 sieweczka obrożna
5
28 gil
5
29 sójka
4
30 czeczotka
4
31 dziecioł duży
4
32 trzcinniczek
4
33 gajówka
3
34 kowalik
3
35 kopciuszek
3
36 muchołówka szara
2
37 kamusznik
2
38 dzięciołek
2
39 brodziec śniady
2
40 krogulec
2
41 zniczek
2
42 trznadel
2
43 kwiczoł
1
44 muchołówka żałobna
1
45 brzęczka
1
46 mewa obrożna
1
47 świergotek łąkowy
1
48 potrzos
1
49 biegus tundrowy
1
50 piegża
1
51 biegus płowy
1
52 gęś białoczelna
1
53 paszkot
1
54 droździk
1

obce wiadomości powrotne
10.10 - modraszka - ESTONIA
3.10 - świergotek nadmorski - POLSKA
2.10 - mysikrólik - SZWECJA
27.09 - modraszka - LITWA
26.09 - bogatka - LITWA
25.09 - modraszka - LITWA

nasze ptaki za granicą
13.10 - biegus zmienny - NIEMCY
? - piaskowiec - HOLANDIA
30.09 - biegus malutki - SZWAJCARIA
11 października śnieguła (1), sokół wędrowny (ad + juv), wydrzyk sp. (2)
10 października bernikla białolica (14), sokół wędrowny (juv), wydrzyk sp. (1)
9 października pasożyt (3 juv), siewnica (250), sokół wędrowny (juv), bernikla obrożna (1)
8 października bernikla białolica (2), pasożyt ( 2 juv)
7 października pasożyt (1 juv), wydrzyk sp. (1), sokół wędrowny (juv), bernikla obrożna (1)
6 października pasożyt (4 juv), wydrzyk sp. (3), sokół wędrowny
5 października pasożyt (1 ad, 4 juv, 1 juv/imm), wydrzyk sp. (4), bernikla białolica (2)
4 października pasożyt (8 ad, 10 juv),wydrzyk sp. (12), mewa czarnogłowa (2 juv/imm), siewnica (199), snieguła (1), drzemlik, biegus płowy
3 października pasożyt (13 - 6 ad, 6 juv, 1 juv/imm), rybitwa wielkodzioba (1)
2 października biegus płowy, uszatka błotna, perkoz rogaty (12), siewnica (141), drzemlik, nareszcie brak sabiny :)
1 października sabina, pliszka górska, pasożyt (3juv.), marchewa (3), perkoz rogaty (6), perkoz rdzawoszyi
30 września biegus tundrowy, sokół wędrowny (1juv), drzemlik, pasożyt (1ad), sabina
29 września pasożyt (1ad, 1 juv), mewa czarnogłowa (2juv/imm), sabina
28 września sokół wędrowny (juv), pasożyt (2ad, 1 juv), drzemlik, mewa żółtonoga (55), sabina
27 września świstunka żółtawa, sokoły wędrowne, pasożyt (2ad), zniczek, sabina
26 września sokół wędrowny (ad,juv),sowa błotna, pasożty (juv), sabina
25 września czapla biała (2), pasożyt (3 juv), perkoz rogaty (8), sabina
24 września sowa błotna, 4 perkozy rogate, sabina, mewa czarnogłowa, nocą lecą bąki
22-23 września ptaków w sieciach tyle że nie ma kiedy patrzeć w niebo:(. Cały czas sabina, mewa czarnogłowa, daleko wydrzyki
21 września (12:00) rozpoznanie terenu :) - słonko, pogoda plażowa...na razie nic się nie dzieje...pojedyncze wydrzyki
     W 2004 roku grupa trzech ziomali i jedna ziomalka, których pasją jest łapanie i wyszukiwanie w terenie 'komisow' (pasją ziomalki jest natomiast jeden z ojców założycieli) postanowila połaczyć swe siły i przynajmniej przez kilkanaście dni w roku podziczyc razem w terenie! Jak pomyśleli tak zrobili, a że rok 2004 był rokiem wstapienia Polski do Unii Europejskiej, nazwali swoją nieformalną grupę z angielska Rare Birds Project! I tak oto powatała grupa operacyjna której nadrzednym celem jest..dobra zabawa czyli obrączkowanie i obserwowanie ptaków w miłym, kameralnym towarzystwie. Po wymysleniu nazwy, przyszła kolej na wybranie terenu dzialania, bo oczywiscie termin dzialania mógł być tylko jeden: polska złota jesien, która jak wiadomo 'multum' komisow niesie (rym niezamierzony). Wybor padl na legendarna Jastarnie na 'kosie' helskiej. Od tamtego czasu Jastarnia jest tym dla RBP czym Lenino dla żołnierzy Berlinga. Niby zwycięstwo ale okupione morderczą walka i wielkimi stratami. Przez połowę trwania pierwszego RBP wiał południowo-wschodni wiatr, ptaków nie było wcale i nigdzie. Ani w krzakach ani na morzu ani w powietrzu, nawet kurczaki się skończyły w sklepie..Drugi tydzień przyniósł na szczęście zmianę pogody no i zaczęły się 'jakies tam' ptaki. Z takich które nadają się do wysłania do KF mieliśmy jednego, troche wstyd mi się do niego nawet przyznawać ale.. był to mieszaniec dzięcioła bialoszyjego z dużym. Jednak w Jastarni zrozumieliśmy ze weszliśmy na wlasciwa droge ( to nic ze szliśmy w niewłaściwym kierunku), ważne było że z raz obranej drogi nic nie było nas wstanie zawrócić. Jastarnia nauczyła nas pokory, okrzepliśmy jako drużyna, byliśmy jak jeden organizm. Jak to się teraz popularnie mówi byliśmy skazani na sukces. To nic, że złośliwi proponowali nam zmiane pierwszego członu nazwy z 'rare' na 'ringed', ten się śmieje, kto się smieje ostatni!!
     Kolejny, 2005 rok i kolejna odsłona. Postanowiliśmy że nie będziemy udowadniać Jastarni, że i tak jesteśmy 'jedwabiście' dobrzy i pojechaliśmy do Kuźnicy. Wybraliśmy najwęższy kawałek półwyspu, odcięliśmy go podwójnym płotem z sieci od reszty kraju i po prostu czekaliśmy. No nie tak do końca, bo po zainstalowaniu naszej megasieci, 20 metrow długiej i 5 wysokiej, która łapała ptaki na wysokości połowy koron najwyższych, diabelskich (no bo to hel(lskie) sosny przecież są), która potrafiła w ciągu paru godzin złapać 800 mysikrólików, nie było czasu na zwykłe czekanie... Zaiwanialiśmy po prostu jak małe motorki, bo ptaki łapały się okrutnie, dość powiedzieć, że średnia dzienna z tych dwóch tygodni to ponad 300 'zablachowanych' ptaków. Jednak czuliśmy niedosyt, bo ilość nie chciała przejść w jakość. Również 'czesanie' naszymi 'grzebieniami' wód Bałtyku nie przyniosło spodziewanych efektów. Klątwa jakaś czy co?? Jak to możliwe że goście, którzy osobno znajdują rzadkość za rzadkością, w grupie są bezsilni jak małe dzieci w ciemnym lesie!! No bo co, mamy się chwalić świergotkiem szponiastym, który przeleciał nad lasem i się odezwał?? Przecież to się nie liczy! Pod koniec akcji komuś z nas się wyrwało, że może trzeba było jechać do Jastarni, tam przynajmniej była szansa na tego dzięcioła mieszańca, no i poważnie zastanawialiśmy się nad zmianą pierwszego członu nazwy na 'regulus'!! Rozjechaliśmy się do domu w, co tu ukrywać minorowych nastrojach. Nie było wtedy logicznego argumentu, który tłumaczyłby fenomen BRAKU komisa podczas dwutygodniowego, ptasiego pobytu 'nad zatoką' . Jednak w końcu los się do nas uśmiechnął i jeden z nas przeglądając podczas grudniowego wieczoru zdjęcia z Kuźnicy znalazł wśród masy czeczotek tą 'fajną'. Tak, złapaliśmy jesienia 2005 czeczotkę tundrową!!! Honor RBP został uratowany.....
     Jak to mówią, do trzech razy sztuka, nie na darmo 'trójka' jest świętą liczbą!! RBP w końcu znalazło, "swój kawałek podłogi". Trzecia odsłona naszej akcji w 2006 roku ulokowała się w Ujściu Wisły! Po pół godzinie mieliśmy pierwszego inornata, następnego dnia złapaliśmy drugiego, potem był wydrzyk tęposterny i wiele, wiele innych fajowskich ptaków!! Parafrazując słowa Owsiaka "RBP będzię działało w UW do końca świata i o jeden dzień dłużej".
     Oczywiście RBP nie działa w próżni i w tym miejscu chcemy podziękować tym wszystkim którzy pomagają nam w naszej 'zabawie' . Że wymienie tylko tych najważniejszych, Tomek Mokwa, Piotrek Zięcik, Szymon Bzoma i wielu wielu innych!
     22 września atakujemy ponownie, RBP w swojej jubileuszowej, okrągłej, czwartej edycji, RBP Anno Domini 2007 nadchodzi. Zapraszamy do śledzenia naszych poczynań! RBP Team:
Ola Krystek (która zadaje kłam stwierdzeniu, że kobieta na akcji to pół załoganta)
Sławek Rubacha (którego największym fartem jest, że ma Olę)
Zbyszek Kajzer (który komisy lubi bardziej niż piwo)
Paweł Malczyk (który wszystkie te brednie napisał)
Zdjęcia z poprzednich lat