KALENDARIUM
Dla mega wytrwałych :)
Lęgom rybitw na falochronie towarzyszyła batalia o opóźnienie remontu i zachowanie kolonii w maksymalnym dobrostanie. Początek sporu datowany jest na maj 2005, kiedy profesor Maciej Gromadzki z Zakładu Ornitologii Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku przygotował opinię dla Urzędu Morskiego w Gdyni. Opinia nt. planowanej przebudowy falochronu nie wspominała słowem o lęgowych ptakach i ograniczeniach w pracach, jakie ten fakt powoduje. Dalsze działania Urzędu Morskiego, KULINGa i innych podmiotów w rzeczonej sprawie oraz losy kolonii przedstawione są szczegółowo w kalendarium
Urząd Morski w Gdyni [UM] realizuje przebudowę falochronu w latach 2006-2008 ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego, z programu: Sektorowy Program Operacyjny - Transport Morski.
- maj 2005 - prof. M. Gromadzki przygotowuje Opinię o wpływie przebudowy falochronu w porcie Gdyńskim na Obszar Specjalnej Ochrony Ptaków Zatoka Pucka w sieci "Natura 2000" <PDF 852kB>.
[Szymon Bzoma]: Cała opinia ma sześć stron, z czego pierwsza to strona tytułowa, zawierająca poza tytułem nazwisko autora wraz z jego funkcjami w różnych ciałach powołanych do ochrony przyrody. Prof. Gromadzki pracuje w Zakładzie Ornitologii PAN i jest członkiem Państwowej Rady Ochrony Przyrody [PROP], przewodniczącym Komisji PROP ds. Natura 2000 i przewodniczącym Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody [WROP] w Gdańsku. Druga strona to spis treści, a resztę możecie sobie sami przeczytać. Opinia ta napisana została przez prof. Gromadzkiego bez jakiejkolwiek znajomości miejsca, o którego dalszych losach się wypowiada, m.in. nie jest cytowana moja praca: Bzoma S. 2001. Gniazdowanie mewy srebrzystej Larus argentatus w Trójmieście. Not. Orn. 42: 55-58 ani żadne wyniki liczeń ptaków wodnych po 1995 r. publikowane przez Grupę Badawczą Ptaków Wodnych KULING corocznie w Notatkach Ornitologicznych.
- 28.07.2005 - weszły w życie zmiany w ustawie o ochronie przyrody (na mocy Ustawy z dnia 18 maja 2005 r. o zmianie ustawy - Prawo ochrony środowiska oraz niektórych innych ustaw [Dz.U. 2005 nr 113 poz. 954]). W wyniku zmian wprowadzonych tym aktem prawnym, m.in. Art. 33 ust. 6. ustawy o ochronie przyrody przestał obowiązywać.
- 18.08.2005 - Dyrektor Urzędu Morskiego wydaje Decyzję zezwalającą na realizację przedsięwzięcia "Przebudowa falochronu głównego wraz z modernizacją systemu nawigacyjnego w porcie Gdynia". Decyzja wydana jest w oparciu o wspomniany Art. 33 ust. 6. ustawy o ochronie przyrody. <PDF 155kB>
[Szymon Bzoma]: Decyzja podjęta w tym trybie oznaczała, że Dyrektor UM zapoznał się z oceną dokonywaną na podstawie tytułu I działu VI ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska pod względem ewentualnych skutków planu lub przedsięwzięcia w odniesieniu do siedlisk przyrodniczych oraz gatunków roślin i zwierząt, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000 oraz że stwierdził dzięki tej ocenie brak negatywnego wpływu tego planu lub przedsięwzięcia na siedliska przyrodnicze oraz gatunki roślin i zwierząt, dla których ochrony został wyznaczony obszar Natura 2000.
GDZIE jest ta ocena?
Do dziś nie mam odpowiedzi.
- 8.05.2006 - Piotr Zięcik donosi o dużej liczbie rybitw czubatych okupujących falochron główny w Porcie w Gdyni, ok. 200 m od jego południowego końca.
- 8.05.2006 - Dziennik Bałtycki [DB] informuje o tym, że UM rozpoczyna realizację projektu przebudowy falochronu
- 10.05.2006 - Piotr Zięcik i Szymon Bzoma odbywają krótką wycieczkę na falochron, w celu potwierdzenia lęgowości rybitw czubatych. Znajdują 30 gniazd z jajami! Jest to pierwsze od 1991 roku udokumentowane gnieżdżenie się tych ptaków w Polsce <fotorelacja z kontroli>
- 11.05.2006 - KULING wystosowuje pierwsze pisma w sprawie falochronu (do UM <PDF 72kB> i Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody [WKP] <PDF 87kB>). Poprzedzone jest to rozmowami z pracownikiem UM - Andrzejem Małkiewiczem. Z rozmów tych wynika, że remont musi się odbyć, o żadnych ptakach nic nie wiedzą, ale zawsze o nie dbali (sic!). Poprzedni remont główek falochronu (2003-2005) odbył się bez zważania na jakiekolwiek lęgi.
- 13.05.2006 - W Dzienniku Bałtyckim ukazuje się artykuł "Na ratunek rybitwom", gdzie wypowiedź wicedyrektor UM wskazuje na brak z ich strony woli porozumienia w sprawie opóźnienia prac, motywowanej opóźnieniami wynikłymi z procedur przetargowych. Są jak widać ważne procedury przetargowe i nieważne ptaki. <PDF 610kB>
- 15.05.2006 - Po wielu naradach, m.in. z Jackiem Betleją i Marią Wieloch, podejmujemy decyzję o konieczności wprowadzenia czynnej ochrony rybitw - przez umiejętne ogrodzenie fragmentu falochronu z kolonią by uniknąć topienia się skaczących do wody piskląt. Składamy do WKP pismo z naszą propozycją działań, które KULING opłaci (koszt materiałów oceniamy na 300 zł). <PDF 84kB>
- 16.05.2005 - Od pracowników biura WKP dowiedzieliśmy się, że w sprawie czynnej ochrony kolonii powinniśmy pisać do Ministra Środowiska [MŚ]. Takie pismo przygotowujemy i zamieszczamy w sieci wraz z prośbą to, by każdy zechciał poprosić ministra o uratownie kolonii <PDF 81kB>. Dodatkowo piszemy do sponsora przebudowy falochronu (Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego) <PDF 77kB> - brak odpowiedzi do dziś.
- 20.05.2006 - Profesor Gromadzki udaje się na lustrację falochronu wraz z pracownikami UM. Nie biorze w nich udziału nikt z osób zaangażowanych w sprawę, ani nikt z biura WKP. Prof. Gromadzki nie zauważa kolonii śmieszek w północnej części falochronu.
- 24.05.2006 - Kolejny artykuł w DB <TXT 2kB> - a w nim odkrywcze dla nas stwierdzenia, że: ".Urząd Morski inwestycji ze względu na ptaki wstrzymać nie mógł, ale wspólnie z ornitologami wypracował takie rozwiązanie, by i wilk był syty, i... rybitwa cała.", co w praktyce oznacza: ".Prace więc rozpoczniemy na końcowej części falochronu, tak żeby dotrzeć do gniazd dopiero za 2-3 miesiące, kiedy młode nauczą się już latać i razem z rodzicami opuszczą lęgowisko.". Rybitwy są więc ocalone, ale co z pozostałymi ptakami? Piszemy do UM pytając m.in. o podstawy prawne decyzji z 18.08.2005. <PDF 75kB>
[Szymon Bzoma]: Tu drobny przerywnik. Z wielu powodów, głównie dlatego, że lubię obrączkować pisklaki mew, mam pod stałą kontrolą falochrony w porcie w Gdyni i Gdańsku. Wiem, że poza obszarem bazy paliwowej i samych końcówek falochronu (od czasu ich remontu ok. 2003 r.) - mewy srebrzyste i śmieszki gnieżdżą się na całym pozostałym falochronie. Decyzja UM o zmianie miejsca, ale NIE TERMINU prac i rzekomym uzgodnieniu tego z ornitologami, powoduje, że dzwonię do prof. Gromadzkiego z pytaniem o co chodzi. Rozmowa ta utwierdza mnie w przekonaniu, że wszystkie pomysły UM co do zmian w realizacji inwestycji są efektem współpracy z profesorem Gromadzkim i tylko z nim. W międzyczasie NIKT ze mną nie dyskutuje - ani MŚ, ani Wojewódzki Konserwator Przyrody - Łucja Ptaszyńska. Udaje się ona na zaplanowany wcześniej urlop, ale po rozmowie z prof. Gromadzkim zabrania informowania MŚ o sprawie rybitw(!). Urząd Morski też nie podejmuje żadnych prób porozumienia. Nie mam odpowiedzi co do zgody na czynną ochronę, nic. Nie potrafię zrozumieć jak Profesor Gromadzki może twierdzić, że prace zaczną się w miejscu, gdzie nie ma gniazd mew i że wie to po wizycie na falochronie.
- 25.05.2006 - Piotr Zięcik wysyła sprostowanie do Dziennika Bałtyckiego, ale nic z tego nie wynika <TXT 5kB>.
- 26.05.2006 - Artykuł w lokalnej Gazecie Wyborczej <PDF 1340kB>. Najnowszy opublikowany pomysł UM to uznanie, że falochron nie leży na obszarze Natura 2000 (tylko 10 m obok :). Pomysł stojący w sprzeczności z tym, co sam Dyrektor UMor podnosił w swojej decyzji z 18.08.2005.
- 26.05.2006 - Piotr Zięcik i Szymon Bzoma korzystając z regularnych rejsów białej floty dokumentują stan lęgów na falochronie. <fotorelacja z kontroli>. "Sprawa rybitw" przekracza granice naszego kraju! <PDF 230kB>
- 28.05.2006 - korzystając z uprzejmości i pomocy organizatorów pikniku naukowego przy Bałtyckim Festiwalu Nauki - KULING przygotowuje swoje własne stoisko! Przez wiele godzin (od 10 do 16), mimo ulewnego chwilami deszczu (jesteśmy zabezpieczeni), pokazujemy kilkuset osobom kolonię przez lunety i opowiadamy ciekawostki o ptakach. Rozdajemy również kilkaset ulotek o kolonii i o oharach. W akcji udział biorą Piotr Zięcik, Cezary Wójcik i Piotr Rydzkowski. <FOTO>
- 29.05.2006 - Wysyłamy pismo do Ministerstwa Gospodarki Morskiej o uznanie, że decyzja UM z 18.08.2005 była podjęta w oparciu o nieobowiązujące przepisy wobec czego jest nieważna z mocy prawa <PDF 77kB>. Jednocześnie składamy do Ministerstwa Środowiska wniosek o czynną ochronę rybitw - z propozycją ogrodzenia kolonii. <PDF 94kB>
- 29.05.2006 - cd. Prof.Gromadzki przygotowuje swoja opinię o ptakach na falochronie. <PDF 62 kB>
[Szymon Bzoma]: Największe bzdury w niej to:
- uznanie kolonii rybitw czubatych za "próbę lęgu". Już 10.05 było 30 zniesień, więc to lęgi, a nie tylko ich próba!
- "...Na podstawie danych z rejonu wybrzeża Bałtyku można przyjąć, że mewy śmieszki opuszczą kolonię lęgową na falochronie do końca czerwca, mewy srebrzyste najpóźniej na poczatku lipca..."
- "...nie stwierdziłem gniazd w północnej części południowego odcinka falochronu (między północną główką falochronu a bunkrem paliwowym)..."
- A co do samych rybitw, profesor z jednej strony pisze (mając na myśli ciężkie prace techniczne na falochronie): "...W sytuacji tej rekomenduję zapewnienie spokoju ptakom lęgowym w strefie 100 m po obu stronach kolonii...", podczas gdy kilka akapitów dalej, odradzając grodzenie kolonii: ".Posiadane przez Zakład Ornitologii PAN dane, zebrane w jedynej, jak dotąd, powojennej wieloletniej lęgowej kolonii rybitw czubatych w Polsce (istniała w latach 1977-1992 w ujściu Wisły-Przekopu) wskazują , że rybitwy te są bardzo czułe na niepokojenie i są w stanie w 100% porzucić kolonię lęgową w jednym momencie..."
- Czyli dźwigi, młoty pneumatyczne i dziesiątki ludzi - owszem, byle 100 m od kolonii, podczas gdy czynna ochrona (stosowana z sukcesem u wielu gatunków rybitw) - zbyt groźna dla ptaków!
- 31.05.2006 - piszemy do wiceprzewodniczących WROP w Gdańsku prośbę, by przygotowując opinie dla o MŚ, nie kierowało się opiniami prof. Gromadzkiego, gdyż ten nie jest w rzeczonej sprawie bezstronny, czego dowiódł swoimi zachowaniami i opiniami. <PDF 82kB>
- 7.06.2006 - wiemy, że nasza propozycja ogrodzenia kolonii rybitw nie uzyskała akceptacji w MŚ (z powodu opinii prof. Gromadzkiego). Wypraszamy więc możliwość zawiezienia pociętych opon na falochron, by stworzyć schronienia dla piskląt rybitw, chociaż częściowo zabezpieczających je przed skakaniem do wody <PDF 89kB>. Zgodę na to dostajemy jeszcze tego samego dnia! <PDF 178 kB> - dzięki sensownej opinii Przemka Chylareckiego z OTOP. <PDF 88 kB>
- 8.06.2006 - Szymon Bzoma i Piotr Zięcik przygotowują akcję oponiarską - piszą do WKP o ustalenie terminu niepokojenia rybitw, zwożą i tną opony (24 szt.). Następnie je częściowo łączą tak, by na samym falochronie mieć jak najmniej do zrobienia. W nocy zawożą opony do portu. Zgoda od WKP przychodzi tego samego dnia <PDF 103 kB>, nie udaje się natomiast dogadać z Kapitanatem Portu w Gdyni - gdy pojawia temat rozmowy - ptaki, padają obelgi, po czym oficer dyżurny odkłada słuchawkę. Wysyłamy do Kapitanatu faksem decyzję MŚ i uznajemy, że nie ma co tam więcej z nimi ustalać.
- 9.06.2006 - ok. 10.00 rozpoczyna się udana akcja w kolonii. Oprócz Szymona i Piotra biorą w niej udział Andrzej Kośmicki i Artur Janczyszyn. <fotorelacja z kontroli>
[Szymon Bzoma]: Oprócz skonstruowania schronień:
- policzyliśmy gniazda (116 ze śladami życia, w tym 106 piskląt i 70 jaj!!!!) 9 zniesień jeszcze dwujajecznych, 3 martwe pisklaki. Pisklaki zdrowe, suche, spokojne. Na tej podstawie uznajemy, że kolonia liczy ok. 130 par!
- zaobrączkowaliśmy 20 najstarszych piskląt
- w centrum kolonii rybitw znaleźliśmy 2 znaczki ze smoltów łososia (14 i 15,5 cm przy wypuszczeniu!)
- znaleźlismy jeszcze szproty, niewielkie babki bycze oraz cierniki - prawdopodobny pokarm rybitw.
Po opuszczeniu przez nas kolonii ptaki wróciły NATYCHMIAST. Rybitwy czubate lądowały jako jedne z pierwszych, zanim jeszcze zeszliśmy na łódź 30 m od kolonii. Profesor z Zakładu Ornitologii PAN w kwestii wrażliwości rybitw na płoszenie mylił się - ale jego opinia i osobiste starania skutecznie zablokowały nam możliwość zrobienia naprawdę trwałych i skuteczniejszych niż pocięte opony zabezpieczeń.
- 9.06.2006 - cd. Około południa okazało się, że w MŚ złożony został wniosek UM o zgodę na prace na falochronie w okresie lęgowym. Ponieważ opinia Gromadzkiego pozwala na prace już od 1.07, szybko przygotowujemy własną, opartą w całości na wiedzy z falochronu (m.in. oceny proporcji gniazd z jajami dzisiaj). <PDF 102 kB>
- 12.06.2006 - MŚ wydaje zgodę na prace przebudowujące falochron pod wieloma warunkami i bez pozwolenia na działania sprzeczne z ustawą o ochronie przyrody. <PDF 88kB>
[Szymon Bzoma]: Decyzja Ministerstwa, za którą chylę czoło przed pracującymi tam urzędnikami, jest fundamentalnym rozstrzygnięciem - bowiem państwo "samo sobie" nie daje zgody na prace w trakcie lęgów ptaków, mimo groźby utraty dużej dotacji z UE (chodzi o ok. 60 mln. zł) wywołanej niedotrzymaniem terminów. To bardzo silny argument w sporach z innym, np. prywatnymi inwestorami. W praktyce każde działania inwestora ma zatwierdzać komisja, w skład której wchodzi KULING. Nie ma zgody na zniszczenie lęgów śmieszek (prace po 15.07 i tylko po wykazaniu braku piskląt) i na prace po 15.03.2007 - co daje szanse na to, że UM zgodzi sie wykonać prace kompensacyjne, pozwalające na lęgi w sezonie 2007.
- 20.06.2006 - Spotkanie konsultacyjne w UM.
[Szymon Bzoma]: Było to pierwsze spotkanie komisji określonej rozporządzeniem MŚ w terminie narzuconym przez UM. Był W.Nowicki z OTOP, M.Gromadzki i T.Mokwa z ZO PAN oraz M.Ściborski z KULINGa. Znaleźli lęgi śmieszek na północnej części falochronu, czym wprawili w zdumienie wicedyrektor UM. Kolejne spotkanie zaplanowano na 11.07. Wciąż przed granicznym terminem z decyzji MŚ - tj. 15.07. Do tego UM nie zamierza zwracać kosztów przyjazdów członków komisji. Logika Urzędu, ktory oczekuje, że wszyscy będę się na jego zawołanie zjeżdżać w dowolnie narzuconych terminach, jest kwintesencją ich podejścia do innych. Spotkanie tego dnia było tylko zachcianką UM, za którą zapłaciły organizacje chroniące ptaki. To, że gniazda śmieszek są w północnej części falochronu napisałem w opinii do MŚ i nie było potrzeby tego sprawdzać.
- 21.06.2006 - KULING <PDF 75kB> i dyrektor UM <PDF 78kB> otrzymali pismo z Ministerstwa Gospodarki Morskiej nt. wszczęcia procedur związanych z legalnością pozwolenia na realizację inwestycji. Wyniku tych procedur nie znamy do dziś. Była to jak dotąd jedyna odpowiedź na nasze pismo od instytucji zaangażowanych w sprawę od strony inwestycyjnej (wyłączając opinię prof. Gromadzkiego).
- 24.06.2006 - 80-lecie Gdyni i związany z tym pokaz sztucznych ogni na Skwerze Kościuszki. Ok. 200 m od kolonii rybitw, w samym środku nocy. Nie zrobił na ptakach większego wrażenia...
- 26.06.2006 - ostatnia kontrola kolonii. Przy wsparciu grupki studentów z UG (sekcja ornitologiczna) oraz KULINGa (w sumie 8 osób) zrobiliśmy akcję obrączkowania rybitw w oparciu o wcześniejsze decyzje MŚ. <PDF 63 kB> <fotorelacja z kontroli>
[Szymon Bzoma]: Zaobrączkowaliśmy 174 pisklaki, odnaleźliśmy 14 z 20 obrączkowanych 9.06!!! Oznacza to przeżywalność w okresie 7-25 dnia życia wyniosła co najmniej 70%! Czyli jak podejrzewałem - drapieżnictwo mew srebrzystych ma znikome znaczenie. W rzeczywistości na pewno przeżyło więcej piskląt, bo po prostu nie dało się odnaleźć wszystkich. Zyskałem naprawdę poważny argument w dyskusji nad sensem chronienia takich "prób lęgów", gdy zagrożony jest "interes człowieka" - jakby co służę źródłem cytatów :) Kolonia ma się ŚWIETNIE. Na ok. 130 par mieliśmy dziś 190 piskląt (174+14+kilka za małych na blachy) - ok. 1,46 na parę!!! Cn. 2 świeże pełne zniesienia (zapewne lęgi powtórzone). Potencjalne wiadomości powrotne z tych ptaków dadzą kolejne argumenty, że było warto je chronić, że kolonia ta nie jest ekologiczną pułapką. A nie jest, bo zachowanie małych czubatych jest ze wszech miar rozsądne. Spylały, owszem, całymi stadami, ale wzdłuż falochronu. Potem przynosiliśmy je w siatkach :). Część z pewnymi kłopotami pokonywała opony i skakała, jednak zniechęcała je do tego łódka. Ekipa łodziowa i Gerard z kasiorem wyłapała skoczków CO DO JEDNEGO! Mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że nie spowodowaliśmy żadnej śmierci pisklaka bezpośrednio. Pośrednio też raczej nie, bo chyba na koniec akcji wszystkie pisklaki czubatych były w miarę blisko kolonii, dorosłe ptaki wróciły, ekspozycja najmniejszych na słońce była niewielka, że o zimnie nie wspomnę :) Do tego srebrzyste nie atakowały przy nas, ani przy wejściu, ani wyjściu do kolonii (ich jedyna skuteczna zaobserwowana jak dotąd raz strategia - to atak gdy kolonia podrywa się spłoszona np. skuterami wodnymi - a i tak nie wiadomo czyje pisklę wtedy zeżarły). Jako kolejny argument ZA obrączkowaniem dodam, że nie dałoby się tylko 2 wejściami w historii całej kolonii uzyskać danych o liczebności piskląt BEZ obrączkowania. Dodatkowo zaobrączkowaliśmy ok. 10 srebrzaków i 21 śmieszek.
- 4.07.2006 - zaobserwowaliśmy w wodzie pierwsze pisklęta rybitw (4). Do następnego ranka dotrwał jeden, zawzięcie karmiony przez rodziców.
- 7.07.2006 - przypadkowe i być może celowe, ale skuteczne płoszenie ptaków w kolonii.
[Szymon Bzoma]: Najpierw na północnej części falochronu, pozbawionej już lęgowych śmieszek, Piotr Zięcik obserwował roboty od 7.20 do ok. 8.00. Ludzie w roboczych ubraniach łazili po terenie byłej już subkolonii. Jak się później okazało, byli to pracownicy portu cumujący statek zawijający do bazy paliwowej - czyli podczas rutynowych prac. Później, ok. 8.00 przy kolonii rybitw pojawił się jacht, który przypłynął od strony Zatoki (zupełnie nietypowe i na pewno nieprzypadkowe zachowanie) i stanął dokładnie tuż przy kolonii. Spłoszenie rybitw było duże, ok. 25 piskląt skoczyło do wody. Bardzo perfidne i skuteczne działanie - w przeciwieństwie do podpływania od strony portu (pisklęta wtedy się chowają zamiast skakać). Na szczęście pływające pisklaki zostały wyłowione i odstawione do kolonii. Ta jednak pod wieczór podzieliła się na dwie części, spora grupa ptaków przeniosła się ok. 300 m na północ, do kolonii śmieszek. Pozostały nieliczne rybitwy z najmłodszymi pisklętami. Na koniec Piotr Zięcik obserwował młodą rybitwę jak samodzielnie wleciała z wody na falochron. Pierwsza lotna. O całej sytuacji poinformowaliśmy Ministra Środowiska kolejnym pismem. <PDF 78kB>
- 11.07.2006 - Spotkanie robocze w UM.
[Szymon Bzoma]: W spotkaniu brali udział przedstawiciele inwestora, wykonawcy, Kapitana Portu i Komisji. Ze strony Komisji byli to: prof. Maciej Gromadzki (ZO PAN), Łucja Ptaszyńska i Elżbieta Klimaszewska (WKP), Wiesław Nowicki (OTOP) i ja (KULING). Wizja lokalna na falochronie wykazała obecność jednego porzuconego pisklaka śmieszki na północnej części falochronu (i resztki ok. 30 gniazd) oraz liczne ptaki (śmieszki, rybitwy czubate i mewy srerzyste) na południowej części. Rybitwy czubate przeniosły się do największej kolonii śmieszek - zostało wiele piskląt i stosunkowo mało ptaków dorosłych. Początkowo ocenialismy to jako wylot z kolonii, jednak kolejne dni pokazały, że raczej wraz z ociepleniem wody w Zatoce, ptaki dorosłe więcej czasu spędzały na żerowaniu pozostawiając pisklęta same. Po rejsie odbyła się burzliwa narada, w której ustalono, że:
- od 15.07 mogą się rozpocząć prace na falochronie północnym (obejmującym obszar do końca bazy paliwowej), zgodnie z decyzją MŚ.
- UM wystąpi z wnioskiem o udostepnienie od 24.07 kolejnych 120 m falochronu przylegających od strony południowej do bazy paliwowej.
- Komisja zgadza się z wnioskiem o możliwość rozpoczęcia remontu południwej części od 7.08 pod warunkiem, że wizja lokalna 1.08 nie wykaże już lęgowych ptaków.
- Komisja zaproponowała następującą kompensację na rok 2007: ustawienie w rejonie portu specjalnej barki, w której przygotowanie się zaangażuje, jako zastępczego miejsca lęgów dla rybitw i śmieszek.
- W 2008 r. remont zakończy się przed sezonem lęgowym. Sam wyremontowany falochron posiadał będzie 300m odcinek (jako 2 x 150 m) przystosowany dla lęgów ptaków - w postaci umożliwienia wegetacji roślin (bentomata) i odgrodzenia ich od strony wody niewysokim płotem.
- 11.07.2006 - UM odpowiada na zarzuty KULINGa z dn. 7.07. Pracownicy na falochronie nie byli pracownikami UM, tylko brali udział w cumowaniu statku przy bazie paliwowej (rutynowe prace, które nie były zabronione). Tożsamości jachtu nie da się ustalić, gdyż wyjścia takich jednostek na rejsy krajowe nie muszą być zgłaszane do Kapitanatu Portu. Przy okazji KULING jest ganiony przez UM za nieodpowiedzialne działania i brak woli porozumienia. <PDF 393 kB>
[Szymon Bzoma]: Zwróćcie uwagę do ilu osób i instytucji wysłano to pismo:)
- 17.07.2006 - Spotkanie w UM poświęcone przekazaniu placu budowy.
[Szymon Bzoma]: Ze strony komisji brałem w nich udział tylko ja. Została przygotowana tablica zakazująca pracownikom z północnej części falochronu łażenia po jego południowej części. Rybitwy tego dnia pozostawały w kolonii, ale samo przekazanie placu budowy odbyło się bez oglądania ptaków czy rejsu. Tego dnia w porcie zaobrączkowałem zupełnie nielotne jeszcze pisklę srebrzaka. Podczas przekazania placu budowy okazało się, że UM najprawdopodoniej nie wystąpił do MŚ o zmianę terminów rozpoczęcia prac na odcinku 120m przylegających do bazy paliwowej. Jest to kluczowe dla wykonawcy rozstrzygnięcie - tam cumować mają statki ratunkowe i być składowane materiały z rozbieranego północnego falochronu. Po południu UM nadrabia zaległość i wysyła pismo, którego treść, podobnie jak treść przygotowanego przez UM protokołu ze spotkania w dn. 11.07 - trochę odbiega od ustaleń z tego spotkania. Najprawdopodobniej nie jest to już zła wola UM tylko ich bałaganiarstwo.
Wieczorem w kolonii pozostaje ok. 50 dorosłych rybitw z pisklętami.
- 18.07.2006 - Pierwszy odczyt pisklaka z kolonii! <FOTO> Piotr Zięcik i Szymon Bzoma obserwowali jednego poza kolonią - w Gdyni Babich Dołach (GN 20499). W ciągu dwóch porannych godzin młody dostał od rodziców dwa duże tobiasze. Poza tym na 9 piskląt cztery z obrączkami - (dwie duńskie, jedna szwedzka, jedna nieznana)
- 20.07.2006 - rybitw nie ma już w kolonii.
- 28.07.2006 - Piotr Zięcik wizytuje falochron. Nie ma już żadnych lęgowych ptaków. Znajduje 8 martwych zaobrączkowanych piskląt śmieszki i 17 martwych piskląt rybitwy czubatej (w tym 2 z obrączkami z 9.06 i 13 z obrączkami z 26.06).
- 1.08.2006 - Spotkanie konsultacyjne w Urzędzie Morskim. Po spotkaniu Szymon Bzoma i Tomek Gawior kontrolują ponownie opuszczoną kolonię. <fotorelacja z kontroli>
[Szymon Bzoma]: Z ramienia komisji ornitologicznej jest tylko prof. Gromadzki i ja. W 15' uznajemy, że prace na falochronie mogą się rozpocząć w terminach wskazanych w nowej decyzji Ministra Środowiska tj. od 7.08 na całej dłuogości falochronu. Po spotkaniu, wraz z Tomkiem Gawiorem, kontrolujemy dokładnie cały falochron przeczesując szczególnie uważnie miejsce koloni rybitw. Znajdujemy znaczek ze smolta troci i dalsze obrączki - 1 śmieszki i 8 rybitw plus dodatkowe niezaobrączkowane pisklę rybitwy. Zebrane 1.08 i 28.07 wyniki o martwych ptakach z obrączkami i bez posłużyły do wielu analiz. Np. znalezienie 3 rybitw bez obrączek na 26 martwych oznacza, że w trakcie obrączkowania 26.06 przeoczyliśmy aż 12% piskląt! W takim razie wtedy żyło 210 pisklaków rybitw (tj. 174 zaobrączkowane, 14 z obrączkami, 2 z obrączkami przeoczone i 20 dalszych przeoczonych), z których przeżyło nie więcej niż 186 (bo 26 martwych). Z drugiej strony, jeżeli nawet wszystkie zaobrączkowane śmieszki zdechły (21), a my znależliśmy 9 obrączek - to przy założeniu, że odnajdowalność zdechłych rybitw była nie niższa - rybitw zdechło maksymalnie 61 (=26*21/9). Nawet jeżeli do wylotu przeżyło tylko 149 piskląt rybitw (=210-61), to i tak jest to bardzo wysoki sukces lęgowy.
- 23.08.2006 - KULING wysyła sprawozdanie z czynnej ochrony rybitw do MŚ. <PDF 106kB>
- 30.09.2006 - Spotkanie konsultacyjne w Urzędzie Morskim. Zaprezentowano dokument UM na temat przyszłej kompensacji. <PDF 2300kB>
[Szymon Bzoma]: Z ramienia komisji ornitologicznej jest tylko Ela Klimaszewska (WKP) i ja. UM zaprezentował projekt urządzenia 300 m falochronu tak, by był on przyjazny śmieszkom i rybitwom po zakończeniu remontu. Ponieważ jest to obszerny dokument, zostanie przedyskutowany na następnym spotkaniu. W trakcie rozmowy udaje mi się przekonać stronę inwestorską, że całe 300 m bieżących powinno być tak zagospodarowane (a nie mniej). Podczas dyskusji o miejscu posadowienia barki pojawia się propozycja, by zastępcze miejsce dla rybitw przygotować na falochronie wojskowym, położonym na północ od falochronu głównego, którego dotyczy spór. Do czasu decyzji Marynarki Wojennej (MW), właściciela obiektu, odkładamy dyskusje nad tym co i jak należy zrobić by rybitwy skorzystały z tego zastępczego lęgowiska.
- 27.10.2006 - Marynarka Wojenna wyraża zgodę na wykorzystanie "jej" falochronu do celów kompensacji.
[Szymon Bzoma]: O tej decyzji dowiaduję się telefonicznie tuż po tym jak trafia do UM. W tym momencie interesy ptaków i inwestora są zbieżne, więc i współpraca wygląda znacznie lepiej niż w maju czy czerwcu. Szkoda tylko tego zmarnowanego czasu...
- 17.11.2006 - Spotkanie w Urzędzie Morskim poświęcone miejscu zastępczych lęgów w 2007 r. Oprócz przedstawicieli strony inwestorskiej, WKP (Ela Klimaszewska) i nas (Szymon Bzoma) były też osoby z Marynarki Wojennej. Po przedstawieniu założeń projektu na 2007 r. <PDF 127kB> ustalono, że prace przygotowawcze powinny zakończyć się do końca lutego. Następnie odbył się wyjazd na falochron w miejsce planowanych prac <FOTO>.
- 13.12.2006 - Pismo z Ministerstwa Gospodarki Morskiej do KULINGa, odrzucające nasz wniosek z 29.05.2006 o stwierdzeniu niezgodsności z prawem decyzji pozwalającej na przebudowę falochronu <PDF 388kB>. Pismo antydatowane (wysłane 15.12.2006, dzień po wpłynięciu pisma OTOP z ponagleniem :) i merytorycznie cwane, ale nieprawidłowe.
- 4.01.2007 - ściągając z pisma OTOP, wysłaliśmy do Ministra Wiecheckiego prośbę o ponowne rozptrzenie sprawy <PDF 74kB>.
- 12.01.2007 - na posiedzeniu plenarnym Sejmu, poseł Witold Bałażak zadał ministrowi gospodarki morskiej Rafałowi Wiecheckiemu pytanie bieżące dot. inwestycji w sektorze transportu morskiego. Poniżej fragment odpowiedzi ministra poświęcony gdyńskiemu falochronowi (podkreślenia nasze):
Ad. d) "Przebudowa Falochronu Głównego w Gdyni wraz z modernizacją systemu nawigacyjnego" - projekt realizowany przez Urząd Morski w Gdyni. Projekt jest realizowany zgodnie z harmonogramem, a zakończenie planuje się na koniec kwietnia 2008 roku. Jak do tej pory został przesłany jeden wniosek o płatność w wysokości 2 450 641,82 zł. W styczniu planowane jest przesłanie kolejnego wniosku w wysokości ok. 12 mln zł. Łączna ilość wykorzystanych środków do tej pory wynosi 20 618 296 zł. Do dnia dzisiejszego wystąpił problem z ptakami, które utworzyły swoje lęgowiska na falochronie, jednakże wykonawca zapewnia, iż problem ten nie przyczyni się do opóźnienia realizacji projektu. (pełen tekst wystąpienia tutaj)
- styczeń 2007 - ukazały się "Ptaki" OTOP (nie wnikamy jaki to nr), a w nim NIE ukazał się uzgodniony z redakcją artykuł o rybitwach. Dlatego jedyna szansa na przeczytanie tego tekstu tutaj <PDF 152kB>
NO COMMENTS :)
- 25.03.2007 - nasze prace w miejscu przygotwanym na zastępcze lęgi w 2007 r. Szczegóły w galerii. Przy okazji powstały materiały do odcinka programu "Leśnym tropem".
|