|
![]() |
Poniżej okołoocodziennik obozowy z którego możesz dowiedzieć się co wydarzyło się w rezerwacie. Znajdziesz tu codzienne doniesienia z punktu zebrane niekiedy z zasłyszanych w telefonie szczatkowych informacji, telepatycznych połączeń nie zawsze niosących jasne przekazy oraz stek odrealnionych wynaturzeń autora. |
|
lipiec |
|
31 lipca - totalna nędza... nie ma ptaków i nikt nie wie dlaczego ich nie ma. Wieczorne dywagacje na temat przyczyn tego stanu rzeczy przy mleku, przeciagające się niekiedy do godzin porannych nie przynoszĄ żadnych roztrzygnięć... nadal nie wiemy dlaczego... Czy to susza, pożary, chrapanie kierownika, choroba comes palatinus, klątwa złego, zawiść i tanie gierki czy inne przekleństwo doprowadziło do tego co mamy (czytaj - nie mamy) nadal nie wiemy... Jeśli wiecie - dajcie znać - łatwiej będziemy to znosili. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 30 lipca - na bezptasiu i szpak to ptak! - dziś dwa zakolcowane. Na polu nierównej walki ze ściężka donosimy o przetransportowaniu kutrami części elementów w dół rzeki do samego ujścia. Zdziesiatkowaną ekipę wspomógł nieocenionymi siłami PNG. Po wyładowaniu okazało się że mleko Maćkowy już nie wspomaga jak kiedyś i potyczke transportowa postanowiliśmy rozdzielić na dwa starcia ogłaszając przy tym remis ze wskazaniem. Kolejne spławy po regeneracji w niedziele przed kościołem. Obóz z infrastruktury przy okazji dorobił się stołu biesiadno-konferencyjnego i w końcu lodówki. Mleko pijemy już tylko schłodzone!... a stół przydał się już w kilka minut po ukończeniu - nową świecka tradycją stało się odwiedzanie obozu przez dziesiatki grup kolonijnych i wyciskanie z nas całej wiedzy o wszechświecie. Naród napiera - my edukujemy, a siedzieć przy czymś trzeba. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 29 lipca - sezon lęgowy w krzakach możemy uznać za definitywnie skończony - wszystko co miało wyprowadzić lęgi w krzakach, lęgi wyprowadziło. Morze za to dało zdechło fokę... a na łachy wróciła młoda popielatka. Zaczynamy budować ścieżkę. Dojechały w końcu klocki, paliki i słupeczki na ścieżkę dydaktyczną. Elementy jakich nie powstydziłby się do treningu Pudzianowkski...po modlitwie zaczeliśmy wyrównana walkę solo z transportem... myślimy mocno jak to spławić w dół Wisły... potrzeba nam chyba jakichś wprawionych flisaków. Pierwszy dzień pomimo deszczu, wiertarki, która niezwykła pracować w takiej wilgotności, okazał się zwycięski - pomimo ograniczonej do minimalnego minimum ekipy udał sie rozładunek, przeniesienie kilku ton i przewiercone ponad 270 słupków...jest postęp! :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 28 lipca - pogoda pod psem - choć na zdjęciach nie wygląda tak tragicznie. Moczy i nie widać przejasnień z nijakiej strony. |
![]() |
![]() |
![]() |
| 27 lipca - zwykłość - 17 siewek zwykłych złapanych . |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 26 lipca - dzien TEREKII - łaziła i się złapała :) i dostała obraczkę ! Dziś już widzianych 5 mew czarnogłowych - szykuje się, w przeciwieństwie do poprzedniego, dobry rok dla tego gatunku. Z dniem dzisiejszym KULING rozpoczął projekt kolorowego znakowania biegusów zmiennych (alpin). Ptaki dostają białe alfanumeryczne obrączki na prawą nogę. Planujemy zakładać ich rocznie po 1500-2000. Ptaki takie mogą polecieć w dowolne miejsce w Polsce i Europie - więc szukajcie ich! |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 25 lipca - Wieje i pada ale nie przeszkadza to ludkom tłumnie odwiedzającym punkt. Dawid dwoi się i troi zaspokajając wszystkich chętnych, a także tych bardziej odpornych na wiedzę. Dziś pojawiła się pierwsza czarna owca - osoba zupełnie nie zainteresowana przekazywanymi treściami. Dziwny jest ten świat... Ptaki dopisują - dziś kolejny rekord - na tablicy wynik 55. I kolejny biegus zmienny ze szwedzką obrączka - juz trzeci w tym sezonie. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 24 lipca - pierwsze wydrzyki, pierwsze i od razu cztery osobniki. Nowy gatunek lęgowy dla zachodniej części rezerwatu! Na bobrzym jeziorku rodzinka krzyżówek :)! Od kilku lat nie stwierdzaliśmy lęgów. Nie cieszy co prawda jak nurogęś, kolejna sieweczka czy inne napiaskowe, ale zawsze to kilka ptaków więcej z rezerwatu w tym kiepskim lęgowym roku. Młode rybitwy białoczelne rosną w oczach ale niestety (co stwierdziliśmy) są sukcesywnie wyjadane nie przez naziemne drapieżniki, a przez mewy srebrzyste :(. Dorosłe mocno bronią i przeganiają wszystko co lata w odległości 100 metrów od pociech ale zdarza się jednak, że pisklęta są wybierane. Na cyplu przesiadują już rybitwy z sześciu gatunków, tj. wspominane białoczelne, do tego rzeczne, czarne, wielkodziobe, czubate i od dzis również popielate. Obóz zaatakowały... widłogonki, po zejściu ze ścieżki w krzaki napadają niczym kleszcze - może pomogą w odstraszaniu niesfornych turystów. W najlepsze łapią sie brodzce leśne - ptaki których tu generalnie nie powinno być - są i to nas cieszy - kolejny gatunek do listy i kolejne osobniki z obrączkami ruszają w świat. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 23 lipca - wiało, gwizdało, przelewało i, ku naszej uciesze, na cyplu ulało zacne płytkie zapewne okresowe jeziorko, w wyniku czego powstało sporo miejsc do żerowania dla siewek. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 22 lipca - łapanie tak sobie, raptem 12 siewek, ale też wpadły śmieszka i dwie rybitwy białoczelne. Odczytaliśmy zato kilka mew - w tym pospoplite z Niemiec i Holandii oraz rybitwę wielkodziobą z Finlandii. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 21 lipca - 21 złapanych siewek z siedmiu gatunków i dwie rybitwy czarne. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 20 lipca - ptaki pchają się do wacy w stałej ilości oscylujacej w okolicach 20 osobników na dzień. Rośnie w siłę grupa rybitw białoczelnych - już grubo ponad 300 osobników! |
![]() |
![]() |
![]() |
| 19 lipca - rekordowy dzień foczy - no i stało się! Na wyspie rekordowo - wylegiwało się w spokoju 15 fok. Jest to największa grupa fok współcześnie obserwowana w kraju. Ptasio - przyleciały pierwsze szlamniki i od razu zaczęły się koncertowo łapać. Weszło kilka biegusów rdzawych i innego drobiazgu i przeskoczyliśmy o jednego ptaka rekordowy sobotni wynik - do pobicia 21 zakolcowanych skrzydlaków. Mateusz się rozkręca podobnie jak rybitwy czarne, których z dnia na dzień więcej. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 18 lipca - dzień pod napięciem ;) - od rana montujemy płot. Podłączymy go pod prąd i będziemy czekać na pierwszego dzielnego turystę, który zapragnie sie zmierzyć z siłami płynącymi w piekielnej pomarańczowej siateczce. Ogrodziliśmy więcej cypla niż planowaliśmy, ale zaskoczyły nas ponownie rybitwy białoczelne, które upodobały sobie zakładanie gniazd przy domku - tak byśmy je widzieli z drzwi - stad ogrodziliśmy od drapiezników i te gniazda nieco zygzakujac siatka jak potłuczeni elektrycy pod prądem. Obóz w kierwoniczenie objęła rodzina Ś. pod dowództwem taty Mateusza (MSC). |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 17 lipca - smażalnia i chrzest domku - po całym dniu saharyjskich upałów przyszła upragniona burza. Straszyło błyskało, grzmiało i tylko nieco popadało. Ale za to mocno wiało i domek się oparł. Odnotowano jedynie lekki opad wewnetrzny. Sabina (jeszcze ciepły obrączkarz) przytargała z Gdańska całe wiaderko pierogów z serem!!! Wielki respekt i wielkie obżarstwo. Biorąc pod uwagę niebezpieczeństwo skwaszenia się zapasu mleka i wyjazd kierwonika Sławka (SSP), zarządzono konsumpcję wszystkiego co się da. Przyleciały pierwsze biegusy rdzawe i wieksze grupki piaskowców. Rybitwy białoczelne twardo wysiadują - wyglada na to, że mamy znaczną część tego, co wyprowadzi lęgi w tym roku nad Wisłą - u nas w rezerwacie. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 16 lipca - przyszły obraczki na biegusy zmienne. Bedziemy jako pierwsi na świecie obrączkowali te ptaki znacznikami alfanumerycznymi (znanymi większości z mew). |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 15 lipca - ...i sa pierwsze efekty naszej działalności - po odrodzeniu cypla z dnia na dzień liczebność ptaków rośnie. Całymi dniami odpoczywają białymi dywanami mewy i rybitwy. W nocy ptaki wymieniają się z krwiopijnymi owadami, których miliardy tylko czekają na nasz kawałek odsłoniętej skóry. Prawda jest jednak taka, że ukłucia tak nie wpieklają, jak ten przerażliwy wibrujący bzyyyyyyyk który powodje szczypanie w uszach i objawy nocnego opętania psychicznego z elementami manii prześladowczej. Repelenty średnio działają - najlepszy jest stary, dobry i niezastapiony wiater od morza. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 14 lipca - stabilizacja - domek stoi, tymczasowe taśmy rozciągnięte, wacki wyeksportowane na pole walki. Na domku pojawił się baner jednego z naszych darczyńców (przypominamy że wpierają nas WFOŚiGW w Gdańsku i GRUPA LOTOS S.A.) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 13 lipca - pierwsz Szwed - dziś pierwsza wiadomość - biegus zmienny ze Sztokcholmu. Witamy i zapraszamy z kolegami następnym razem. Czekamy na inne nacje. Z Homo sapiens godni odnotowania byli wyjatkowo dobrze zorientowani Słowaccy turyści, którzy zaszli do obozu. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 12 lipca - walka trwa - jeśli chcemy łapać przez następne tygodnie, to pierwszym dzielnym i walecznym załogantom przypadł zaszczyt poskręcania wacków. Tak upłunął ten i dzień nastepny. To zadanie srogie, ale są jeszcze bardziej obciążające psyche - tj. obciaganie waca (czyt. obszywanie siecia) - ale to pewnie zadanie przez Wodza koordynowane bedzie. W pułapkach pierwsze efekty - pierwsze zaobrączkowane ptaki. Nieustannie edukujemy młodych i tych nieco starszych. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 11 lipca - ...słabiej niestety jeśli chodzi o ilość gniazdujących w br. nurogęsi. W okolicach obozu zaledwie jedna para z trzema wyrośniętymi pisklakami. W poprzednich latach było znacznie lepiej. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 10 lipca - rozbijanie - dzień drugi - porobiło się :), obóz nabrał rumieńców to i funkcyjni się pojawili - zawsze był kierwonik obrączkujący (wedle zapisów ksiąg pradawnych mający na punkcie władze absolutną), teraz zaś z powody znacznego rozrosnięcia sie obowiązków i nieogarnialnych spraw przekraczających zdolności percepcyjne kierwoników - nastała era drugiego kierwonika punktowego a mianowicie kierwonika technicznego - w pierwszym miesiącu pracy punktu funkcyje tę pałni Deyw (DKI). |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 9 lipca - rozbijanie - jak się okazało dzień pierwszy... |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 8 lipca - wigilia rozbijania, dzień ładowania. Szybko i sprawnie i nic nie zapowiadało co się będzie działo później... |
![]() |
![]() |