|
Rezerwat Mewia Łacha i dobrostan świata żywego w ramach czynnej ochrony pilnujemy w br. od początku sezonu do 10 października. Chronimy obszar przed nadmiernym, niekontrolowanym i czesto niecywilizowanym ruchem turystycznym nie pozwalając na zadeptywanie kolonii i płoszenie ptaków. Pilnujemy łach z lęgami rybitw i fokami by nie cumowały tam jachty, grodzimy rezerwat nie pozwalajac na rozdeptywanie wydm i muraw, intensywnie badamy teren przygotowując nowy plan ochrony i do tego edukujemu, edukujemy i jeszcze raz edukujemy tysiące odwiedzających rezerwat turystów.
|
||||||||||
|
Poniżej okołoocodziennik obozowy z którego możesz dowiedzieć się co wydarzyło się w rezerwacie. |
aktualne |
985 zdjęć udostępnili: Sylwester Aftyka, Gerard Bela, Beata Bisewska, Szymon Bzoma, Marek Cieszyński, Dariusz Górecki, Arkadiusz Gorczewski, Adam Janczyszyn, Szymon Kaczmarek, Sabina Kaszak, Piotr Kendzierski, Dawid Kilon, Anna i Joanna Kogut, Andrzej Kośmicki, Łukasz Krajewski, Jowita Kurach, Krzysztof Mączkowski, Hanna i Sławomir Michoń, Katarzyna Paciora, Marek Paluch, Tomasz Raczyński, Marcin Stefanczyk, Kamil Szczepka, Robert Szewczyk, Sławomir Springer, Maciej Wayda, Cezary Wójcik, Magdalena Wybraniec, Grzegorz Zaniewicz, Piotr Zięcik, Piotr Zientek |
![]() |
Od 20 września do 10 października w Ujściu Wisy siedziało RBP. Niestety nie było relacji na bieżąco, niemniej dołapali 616 siewek, co finalnie dało 2.946 siewkusów zaobrączkowanych w Ujściu w 2009 roku. Szczegółowe wyniki po kliknięciu na wykres u góry 19 września (finalnie) - zdajemy obóz i spadamy. 29 ptaków na pożegnanie. Od jutra RBP. Łącznie w tym roku 2.330 siewkowce i troche innego ptactwa. Podsumowanie zrobimy jak zrobimy :). Piękne podziekowania dla wszystkich co pot przelewali i piaskiem ciała szorowali. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
18 września (walecznie, świątecznie) - okazało się, że wczoraj padło 90.005 zaobrączkowanych ptic przez KULING (od czasów dinozaurów po dzień dzisiejszy). I niestety ;))) w związku z tą okolicznością kolejna żubrowa biesiada. Dla chcącego okazji nie brakuje, szczególnie, że Prezes wydał polecenie SMSem :) Jutro zjawia się RBP! |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 17 września (szlamnikoworetrapowo)- Wniosek z dzisiejszego dnia: szlamniki to najgłupsze siewki chwytane na KULINGu. Pobijają rekordy retrapienia się, no chyba, że jest w tym jakaś logika nam nieznana i najlepsze żerowisko jest pod osłoną wacka - mniejszy wydatek nereidowoenergetyczny na wypatrywanie drapoli:) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 16 września - pasożyty latają nad wyspą, a foki widujemy po kilka każdego dnia. Wieczorami palimy sziszę interpretując poezję. Poza tym nic mrożącego krew w żyłach sie nie wydarzyło, może jutro. Poniżej kilka zdjęć z poprzedniego tygodnia. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| Mamy też zgodę Radia Gdańsk na zamieszczenie audycji (Magazyn Ekologiczny) jaką Sebastian Kwiatkowski nagrał w trakcie naszej akcji obrączkowania piskląt rybitw czubatych (audycja jest dofinansowywana przez WFOŚiGW w Gdańsku). Odsłuchać można sobie klikając na logo radia obok, ale pamiętajcie, że plik ma ok. 13 MB. Mimo tego - warto :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 15 września - Sylwek przysłał meila z fotką i prośbą o sprostowanie - 2 września w UW było... 12 fok szarych!!! - na fotce 10 z nich. W obozie marazm i gwałtowny spadek spożycia wody mineralnej. Z sieci przyszło pierwsze info o naszym kolorowym piaskowcu we Francji - za rok wszystkie siewki będą pokolorowane! |
![]() |
14 września (podkoszulkowo) - 52 zaobrączkowane siewki. A poza tym spadek temperatury daje o sobie znać. Odbył się konkurs mokrego podkoszulka - no i wyszedł remis Emilii i Justyny, których zdjęcia negocjujemy do Raportu. |
![]() |
![]() |
![]() |
13 września (alpina szczytuje) - w końcu SĄ PTAKI! - łącznie 96 w tym 84 zmienne. Ptaki i specjal powoli dają się we znaki załodze, a załoga spiżarni, w której zaczyna świecić pustkami. Dzięki planowanym deportacjom do 19.09 powinniśmy dać radę... :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
12 września (odbicie?) - jest lepiej, ptak się po godzinie 14 pokazał i jest - po łaszkach biega ok 35 alpin i dalsze ćwierć kopy innego drobiazgu. Podnoszą ciśnienie i daja nadzieje po ostatnich dniach marazmu. Fok na wyspie 9 - wyrównany ubiegłoroczy rekord. Czekamy na więcej. Sieciowa przydziczka lightowa przyniosła kolejnego kwokacza. Dyrektywy kierownicze ostatnich dni dały w ostatnich 2 pentadach średni wynik 28 opakowania standardowego na dzień. Białogłowy "opanowały" punkt :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 11 września (trudny poranek i dzień drugi) - po procedurze przekazania punktu (DGR - GZN) - w obozie pogrom, natłok informacji oraz wigilia urodzin RKR, wykończyły nie tylko obu kierowników ale i posłały na kolana uczestniczącą niechcący w obrzędach znaczną część załogi. Kontakt telefoniczny odbyty o godz. 11 tylko potwierdził obawy o nadmiernym wyeksploatowaniu zwojów kory mózgowej wszystkich Homo sp. przebywających w UW. Woda z Wisły ponownie cieszy sie powodzeniem, odżywczy i zbawienny dzisiejszy opad z nieba pomaga chłodzić czoła. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 10 września (kolejne przekazanie władzy) - plażowo, słońce pali, dziewczyny opalają ciała ostatnimi gorącymi promieniami tak, by na całą zimę melatonia w warstwach podskórnych była. Razem z obozem opala sie 5 fok i garstka siewek. Przybył GZN - wieczorem przekazanie punktu. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 9 września (czarna dziura informacyjna) - z obozu docierają do cywilizacji sesemesy jednakowej treści - jest fajnie, bardzo fajnie... itd ;). Obchody 2-tys. siewki umocniły pozytywne nastroje :) |
![]() |
![]() |
![]() |
| 8 września (złote polskie lato) - pogoda rozpieszcza - bezwietrznie i cieplutko. Silnik w pontonie działa, więc zwiedzamy Zatokę i okolicę zaganiając ptaki w jedyne właściwe miejsce. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 7 września (glutowo) - zagluciło wszystkie wacki od ganku aż po dach. Siewki w symbolicznych ilościach. Jednak lepiej niż dzień wcześniej. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 6 września (zimno i wietrznie) - DGR rozgościł się w domku i dowodzi, poza tym wiadomo też, że przedstawiciele ulubionej krakowskiej ekipy są ponownie z nami :). Dziś 5 szlamników - tegoroczny rekord dla gatunku. 10 alpin, minuta i obrożna. Przestanie wiać to i ptaki pewnie będą, bo cieniutko, oj cieniutko. Rozgrzewamy się jak możemy :). Do 2-tysiaków niedaleko więc niebawem kolejna okazja do defraudacji i wsparcia organów ciepłą herbatą z sokiem malinowym i miodkiem;) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 5 września (deszczowo-jesiennie) - Ola jednak została jeszcze, DGR wybył na jedna dobę w kierunku miejscowości Boręty wspierać RKR zwijającego obóz kulikowy. Ostro wieje, ale nie z tej strony co trzeba. Z ptakami słabawo, choć zaczynają włazić szlamniki po kilka dziennie. Kolejna dorosła rybitwa czubata poleciała z obrączką. Zaprzyjaźniliśmy się z fokami tak bardzo, że zaczynają nam łowić i zostawiać ryby. Przoduje w tym Gustaw. Jak tak dalej pójdzie przejdziemy na diete rybną i zagrozi nam zwierze o nazwie szkorbut ;) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 4 września (zmianowo) - Parno, duszno, ale ptaki powinny sie połapać lepiej niż dzień wcześniej. Ma być lepiej - taki plan. I jest nieco lepiej niz dzień wcześniej. Przez 2 h przeleciało 16 wydrzyków. Nowa dyrektywa kierownicza na punkcie - na obchody chodzi sie tylko w bieliźnie. Biorąc pod uwage że większośc załogi to kobiety - pomimo tego, że z dnia na dzien zimniej, robi sie coraz bardziej gorąco :). Ola przekazuje władze absolutną na punkcie DGR-owi. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 3 września (hmm) - Deszczowo. Ptaków 23 - nieco lepiej ale nadal słabo :( Zły porozumiał sie z Neptunem i w 5 min zaglonił większość waców - mozolnie utrzymywanych w czystości przez wiele dni. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 2 września (foczo i wspomnieniowo) - 12 fok! Słonecznie i mgliście. Siewki dały nogę, ale lecą wydrzyki ostrosterne, był też jeden tęposterny. Załoga żeby napić się piwa musi ugrać 21 odbić piłką w wodzie, co w powiązaniu z dyrektywą kierwoniczą wprowadzoną na okoliczność braku wody pitnej w obozie tj. o zaspokajaniu pragnienia tylko piwem, powoduje że pomiędzy przenoszeniem wacków na nowo odsłaniające sie pokłady piasku - wszyscy siedzą w wodzie i grają:) Poniżej zacna garść ciepłych wspomnień poobozowych - wszystko okiem Sabiny. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 1 września (foczo) - od rana moczymy się w wodzie ratując cierpiące poimprezowe ciała. Wypatrujemy na horyzoncie kształtów różnych (bo to data znamienna) i wyparzyliśmy...po dziesiątkach szarych - pierwsza foka pospolita w tym sezonie!. Blachoczytanie na całego. Stan załogi 10 i stagnuje. W wacach oczko. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |