|
Rezerwat Mewia Łacha i dobrostan świata żywego w ramach czynnej ochrony pilnujemy w br. od początku sezonu do 10 października. Chronimy obszar przed nadmiernym, niekontrolowanym i czesto niecywilizowanym ruchem turystycznym nie pozwalając na zadeptywanie kolonii i płoszenie ptaków. Pilnujemy łach z lęgami rybitw i fokami by nie cumowały tam jachty, grodzimy rezerwat nie pozwalajac na rozdeptywanie wydm i muraw, intensywnie badamy teren przygotowując nowy plan ochrony i do tego edukujemu, edukujemy i jeszcze raz edukujemy tysiące odwiedzających rezerwat turystów. |
|
Poniżej okołoocodziennik obozowy z którego możesz dowiedzieć się co wydarzyło się w rezerwacie. |
sierpień |
| 31 sierpnia (światecznie) - są ptaki - jest dobrze :). 43 skrzydlaki poleciały z obrączkami w tym trzy knoty, ferruginejka i inne :). Zaległe święto 35-cio tysiecznej alpiny wieczorem:)) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
| 30 sierpnia (ptaki się znalazły) - dziś w końcu lepiej! Wpadła 35-tysięczna alpina! Złapał się młody eryk ze Szwecji! |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
|
| 29 sierpnia (gdzie są ptaki!) - ledwo 14 zaobrączkowanych. Powoli tracimy cierpliwość. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 28 sierpnia (dalej słabo) - przy 11 zaobrączkowanych siewkach, to nawet cztery kamuszniki nie za mocno pocieszają. Wśród załogi ujawnili się: seryjny killer co biega za myszami ze sztachetą i seryjny żartowniś, co miesza łyżeczki czyste z brudnymi. |


![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 27 sierpnia (słabo) - siadło i to siadło mocno. Do 15 ptaków na jednej ręce do policzenia zarówno zaobraczkowanych jak i tych wolnych w okolicy. Ostatecznie złapaliśmy raptem 8 czystych siewek i jedną mewę pospolitą... Czekamy... i szukamy z sukcesem powodów by się spotkać w wiekszym gronie...brakuje 661 ptaków do 90 tysiecznika zaobrączkowanego przez Grupe w historii. W tym roku oznakowaliśmy już 3081 skrzydlaków. Chronimy rybitwy bez przerwy ale jak widać na zdjęciu niżej nie zawsze się udaje do końca - "szkodniki" są wszędzie ;);) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 26 sierpnia (zmianowo) - CWJ-ta zmienia ASZ i walczy. Czekamy tym razem na zmiane wiatru, bo z wiatrem mają przylecieć siewki. Dziś lipowato - 12 alpin, piaskowiec i szczur wodny - hypoleucos. Ptaków białych niepoliczealne ilości na cyplu. Zachody i wschody powalają na kolana - lipcowe niech się schowają bezpowrotnie w morskie odmęty. Do wtorku wieje z zachodu co rokuje bardzo optymistycznie. Wygląda na to, że to właśnie Ola zaciśnie metal na zmiennym 35-tysięczniku. Zostało jeszcze 26 dni obozu właściwego - później punkt we władanie przejmuje i dziczy RBP. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 25 sierpnia (oczekiwanie) - no i czekamy... czekamy na 35 000 alpinę - brakuje na wczoraj 52 zmiennych. Tymczasem wpadł w nasze ręce pierwszy w tym roku kszyk. A wszystko przy chwilowych poważnych brakach w załodze - zapraszamy chętnych nawet od dziś - ptasio-ssacze atrakcje, wyżywienie i pobyt - gratis! (chętni proszę dzwonić 503 603 936 - to nie żart). Po raz pierwszy totanus (7) przegonił alpinę (5)....Do tego co najmniej 3 foki i stada myszowatych. Sikamy koło wacków co ma zniechęcić lisy...na razie jak widac zniechęca skutecznie alpiny. Dwa pingwiny w okolicy i brak kobiet na horyzoncie. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
24 sierpnia (samotnie) - całkowita zmiana załogi spowodowała że CWJ został chwilowo sam na punkcie jak przed laty MKZ. Jeden kierwonik jest jak 4 załogantów więc postanowił przydziczyć jednoosobowo i złapał sobie do towarzystwa brodzca samotnego (nowy 22 gatunek dla punktu w tym roku). Burki obozowe wyjechały razem z ekipą gdzieś w kierunku Bydgoszczy (to info dla właścicieli gdyby jednak zdecydowali sie na odbiór). Polędwice, balerony i inne karkówki obozowe są już bezpieczne. Jest nowa dostawa ptaków. Dzień zakończony wynikiem 45 zaobrączkowanych siewek, w tym trzy sieweczki rzeczne i trzy kamuszniki. Kiedy możemy czytamy... czytamy dla odmiany obrączki na mewach:), co nie jest łatwym zajęciem - jak widać na zdjęciach :). Na zdjęciu wreszcie objawił się niewidzialny zając (to jedyne dotychczas jego wizualne stwierdzenie i w dodatku udokumentowane) - od 70 dni znajdowaliśmy tylko jego ślady w formie okragłych groszków. |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
| 23 sierpnia (erykowo) - są nowe ptaki :). Po wczorajszym wietrznym dniu - dziś spokój i od ranka dziczenie. Z pierwszego obchodu dwa erythropusy i dwie garście czystych bezobraczkowych siewek. Dzień ostatecznie bez szału - zakończony wynikiem 31 zaobrączkowanych. Napór stonki jakby mniejszy - czuć koniec sezonu turystycznego. Punkt we władzę absolutną przejął CWJ. |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
|
![]() |
| 22 sierpnia (pod psem) - ledwo 22 siewki, ale do tego po dwie dorosłe rybitwy czubate i rzeczne oraz kolejna mewa mała - długo oczekiwany muwen Prezesa. Grubo ponad 50 retrapów. Rekord dnia sprzed dwóch dni uczczony tortem pralinowym pożartym na złość licznym głodnym turystom. Morze dało dwa zwierzaki więc chcąc nie chcąc przygarnęliśmy tymczasowo dwa burki - na groźne wilki nie wyglądają - kudłate i zadbane - właściciel poszukiwany...! - oddamy za równą wagę karkówki lub boczku wędzonego...GBE reanimował nocną porą silnik do pontonu. Czarna mamba odeszła do krainy wiecznego gotowani na ognisku. Mamy nową białą mydelniczkę, ale za to z dwoma palnikami. W wolnych chwilach namiętnie pogrywamy w darta. |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 21 sierpnia (sieweczkowo) - już nie najlepszy dzień (56), choć robimy co możemy stawiając nawet ad hoc sieć. Większość alpin w okolicy biega z obrączkami i cała nadzieja w sieweczkach - nadal wpadają na potęgę (15). Zaszczyciła nasze wace alpina z Norwegii - w mocno zaawansowanej zimowej szacie, do tego nasz ubiegłoroczny piaskowiec a zeszłoroczna sieweczkai dała się obfotografować. Kolejny kwokacz poleciał z obrączką, razem z albą z dziobem jak nie z tego świata. Do tego mały jubileusz - tysięczna alpina w tym roku tutaj. W końcu pojawiła się foka prezentując pysk załogantom napasionym plackami ziemniaczanymi. Na cyplu wsród tysięcy mew różnej maści codziennie na razie pojedyncze juvenalne mewy czarnogłowe. |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 20 sierpnia (rekordowo) - najlepszy dzień w tym roku - 117 ptaków z 13 gatunków!!! w tym Duży Słoń, który chyba na kolanach wszedł do waca, 29 hiaticul - zapewne rekord dzienny dla tego gatunku w 26-letniej historii naszych obozów. Ostrygojad, kwokacz, bataliony i na deser minuta ze szwedzką blachą! Dzielna załoga chodzi jak w zegarku, nie ma obchodu bez czyszczenia lub przestawiania waca - i są efekty :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 19 sierpnia (wietrznie) - urywa głowy i zabiera łaszki. Woda podniosła się o o kilkanaście centymetów co spowodowało że wace trzeba było odsunąć od wody niekiedy o ponad 10 m. Jest nowy gatunek - już 20 w tym roku - brodziec śniady. Miał bardzo wielu fanów. Przekazujemy wiedzę jak tylko potrafimy najsprawniej :). Wydrzyki dalej szaleją nad glowami mew i rybitw. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 18 sierpnia (monokulturowo) - 34 alpiny, siewnica i sieweczka obrożna. Młode ptaki włażą po kilka razy w wacki... Nad rybitwami unosi się groza pasożytów krążących nad cyplem (do trzech na raz). Nic dziwnego, że aż dwie młode (czarna i białoczelna) wlazły dziś w wacki :). Znalazł się Czesław - rano trzymał straż przy wacach. Mocno wieje. Czy ktoś może wyłączyć wiatr? |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 17 sierpnia (zmianowo po raz kolejny) - punkt przejmuje SZB i walczy do przyszłego weekendu. Wspiera go, ale tylko do jutra, Achil z potomstwem. I od razu skok ilosciowy - 51 zakolcowanych siewek z 11 gatunkow w tym tegoroczna nowosc! - kwokacz. A na osłodę zdjęcia Anny i Joanny Kogut sprzed kilku dni z punktu. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
| 16 sierpnia (zmianowo) - wpadl MSC i od razu pierwszy huragan nad Atlantykiem - czekamy na to co przywieje. Na punkcie bez szaleństw - alpina nieco zapunktowała (16), kolejny dobry dzien totanusa (5), dwie laponiki...generalnie 10 wiecej niz dzień wcześniej. Cały czas utrzymujemy około 10 dni przewagi nad rokiem poprzednim, co wcale nie jest sukcesem biorąc pod uwagę ilość wacków skierowanych na front. |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
| 15 sierpnia (łososiowo-grochówkowo) - alpinę (7) dziś prawie przegonił totanus (6)... ptaków niewiele (23), ale aż 9 gatunków. Poniżej fotowspomnienia poobozowe Szymona Kaczmarka. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 14 sierpnia (chrzcielnie) - porażka ptasio, 5 alpin, żadnego piskliwca... dwie laponiki i kamusznik na osłodę... plus mewa mała (ach ten rekord). Duch w załodze nie ginie - zrobiła niespodziewany i niezapowiedziany chrzest kierwonikowi. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 13 sierpnia (telewizyjnie) - ptaki lekko do góry i... piskliwiec (11) wyprzedził alpinę (8), a totanus prawie... (6). Pierwszy raz w UW. Z wydarzeń dnia - wizyta ekipy TV Gdańsk - zapewne niedługo podamy tu linki do ruchomych obrazków :) |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
| 12 sierpnia (kolonijnie) - ptaki znów w dół, alpin tyle co piskliwców (po 8), wace zaszczyciła ostryga... Koloniści tłumami przewalają się przez rezerwat, ciężko to policzyć, a perseidy w tym roku cieniutko... |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
11 sierpnia (śródlądowo) - na 29 ptaków ponad połowa to piskliwce, teminki, sieweczki i nawet glareola się trafiła. Wynik nadal jednak daleki od marzeń. |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
10 sierpnia (poniedziałkowo) - ptaki kapią. Lekka zwyżka - ale bez fajerwerkow. Przeleciał peregrinus. Ludzi ubyło... |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
| 9 sierpnia (zmianowo) - ptaki kapią. Rano mocno - kolejny kulik mniejszy i tuzin inych siewek i... niedzielnie się zrobiło. Do wieczora bardzo skąpo, ale to tylko dlatego, że skrzydlaki zwiedziały się, że w obozie spore zmiany. GDR przekazał kierowniczenie LKL który oddał po chwili MPO. Obecnie Azjatyckie klimaty - po tygodniu Olsztyńskich zawiało Lublinem. Z nieba lawa. Wieczorem jednak naleciało 50 alpin, 20 sieweczek i 2 kopy innych i - będa zapewne rano czekały w komorach. Na niebie pierwsze klucze gęgaw, wydrzyki, na łaszkach 3600 canusów, zaczynają napierać młode alpiny i piskliwce. Na brzegu miejscami kisiel chełbiowy. |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
8 sierpnia (weekendowo) - jest średnio dobrze :) dwa razy więcej siewek niż wczoraj czy przedwczoraj. Jest też źle :) eksplozja demograficzna na punkcie - mamy szczyt liczebności z którym prędko trzeba się uporać. Do tego napiera żądny wiedzy turysta, a słońce tak grzeje że wypala mózgi. Walczymy i edukujemy - ulotki schodzą szybciej niż papier toaletowy. Kierowniczy DGR. Wieczorem ognisko i gromadne spanie pod gwiazdami. |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
7 sierpnia (dzień prawdy) - znalezione w emali..."hej wprawdzie krótki opis obozowy i foto z wczoraj i przedwczoraj jest - to dorzucę coś od siebie po krótkich odwiedzinach. Tablice i taśmy wygladają zawodowo, pod tym wrażeniem podpisuje się także mistrz S, który wypatrywal rzadkości, ale trafil tyko na jakieś foki w krzakach. Obóz chodzi jak zegarek (edukacja na całego, przy nas załogant pół godziny oprowadzał z lunetą ludzi z Łodzi, inny na obchodzie nawet mnie po krótkim zagajeniu z mojej strony zaproponował ulotkę ;) Lucjan - postrach siewek, jest tam jak ojciec i powinniśmy go nagrywać na filmy instruktażowe dla przyszłych kierowników Kulinga! Wojtek czuł się w domu jakby się tam urodził więc może kiedyś go odkupię jako letniskowy od Kulinga jak dorobimy się lepszego składanego w 15 minut ... pzdr. CWJ" Źli przedstawiciele narodu zwinęli w nocy ok 200 m taśmy z ogrodzenia przy Wiśle. Dochodzenie trwa - mamy odciski stóp zakonserwowane w piasku i zabezpieczony w słoikach zapach pozostawiony na liściach. CBŚ powiadomione. A ptaki nadal nie chcą się łapać... Jedna siewka więcej niż wczoraj... pierwszy dzień bez piskliwca w tym roku... Nadrabiamy desantami rybitwowymi (50). |
![]() ![]() ![]() |
6 sierpnia (mega malizna) - siewek jeszcze mniej niż wczoraj - tylko 13, ale za to wszystkie spacerujące po cyplu wieczorem miały blaszki... DGR szykuje się do odwiedzin punktu w weekend... Ptaki poszalały - rybitwy rzeczne nadal w najlepsze kopią dołki i składają jajka :( |
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
![]() |
![]() |
|
![]() |
||
5 sierpnia (malizna) - ptaki się chwilowo skończyły..., a skoro ich nie ma - są zdjęcia z poprzednich dni Szymona Kaczmarka :) |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
4 sierpnia (tysiakowo) - zgodnie z oczekiwaniem, skoro nie wczoraj - to dziś rano złapana została 1000-na siewka. Zdjęcie bohatera dotarło do redakcji MMSem, ale umiejętność obsługi komórki u niektórych pozostawia wiele do życzenia - stąd jest jak widać :) Ptaki łapią się nieźle do południa, potem już tylko retrapy... |
![]() |
3 sierpnia (chyba szczytuje) - biegus zmienny nie przestaje lecieć - mamy więc prawdopodobnie długo wyczekiwany szczyt. Oby zaznaczył się również w wackach. O 9:00 było bardzo obiecująco - ponad 50 siewek z trzech obchodów, ale potem zrobiło się burzowo i ptaki zaczęły kapać ze znacznie mniejszą intensywnością. Dokapało do 75, więc gorzej niż wczoraj ale lepiej niż przedwczoraj :) |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
2 sierpnia (zmiana) - zmiana kierwonictwa na punkcie - LKL zmienia WMSa. Na rannym obchodzie kolejna siewnica. Ptaków w koszach gęsto. Dzień zakończony mocnym uderzeniem świeżego kierwonika - nowy gatunek do tegorocznej listy - batalion, regord zaobrączkowanych ptaków - 103, liczba zaobrączkowanych gatunków siewek - 9. Do tysiąca ptaków mały kroczek. |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
1 sierpnia (dzień jastrzębia) - a jednak siewki wróciły. Wynik nie rekordowy - ale prawie :) Do tego alpina Hiddensee i sporo odczytów - w tym nasze białoczelne i obce czarne. Nowy rekord wacka - 15 ptaków w komorze zbiorczej. Zmieniliśmy nieszczęsne foliowe taśmy na wypasione czerwone parciane. Morze dało grube pokłady kidziny w lagunie. Jastrząb jak się pojawił tak się wyniósł :) Trafił na zawodowców i pojechał na wycieczkę z GBE do Gdańska. Wieczorem na pożegnanie starego i powitanie nowego kierwonika - kaskada sztucznych ogni nad Stogami, a kutacha, kiełbasa i karkówka z grila w obozie. |
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |