![]() |
Poniżej okołoocodziennik obozowy z którego możesz dowiedzieć się co wydarzyło się w rezerwacie. Znajdziesz tu codzienne doniesienia z punktu zebrane niekiedy z zasłyszanych w telefonie szczatkowych informacji, telepatycznych połączeń nie zawsze niosących jasne przekazy oraz stek odrealnionych wynaturzeń autora. |
sierpień |
|
| 31 sierpnia - W lokalnym dodatku Gazety Wyborczej można o nas poczytać tutaj. Wiatr napiera i zabiera cypel... siewki kapią w średnim tempie, ale liczymy na zmianę trendu. |
![]() |
![]() |
![]() |
| 30 sierpnia - przestało wiać, przestało padać, widac słońce i zrobiło się przez kilka godzin ciepło...suszymy zawilgocone powłoki ciała i magazynujemy ciepło w skarpetkach na chłodne noce. Ptaków właściwych nie ma...na wieczornym liczeniu zaledwie 5 zmiennych i grubo ponad 6 tys innych nie wackowych ptaków na cyplu. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 29 sierpnia - domek stoi i załoga w komplecie pomimo gradobicia...pada co chwile i zacina przerażliwie zimnym deszczem...50 siewek dziś i mega wielkie jeziorko dają nadzieję na dobre wyniki w najbliższych dniach i przegonienie w końcu 2008 roku :). Kolejny kszyk i nowe alpiny poleciały z plastikami. Jedna młoda (L45) z upodobaniem żeruje koło domku - siada na wystawionych odpadkach poobiadowych, kościach z zupy :) - ochrzcilismy ją imieniem - Cebularz. Na cuplu 6 mew czarnogłowych, po kilkaset czubetek, rzeczne starają się dobić do 2 tysiecy ale na razie bez powodzenia. Po piasku razem ze szlamnikami łazi rycyk. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| Galeria Chwały - kończymy..zostało jeszcze 67 słupków do przeniesienia...67 km w nogach, troche liny do przeciagnięcia i kilka podstaw pod tablice - 9 juz stoi. Walczymy srodze...nawet jak gradem poziomo zacina...choc to była walka z tych hardkorowych z górnej półki...i wcale nie było tak wesoło :)..respect |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 28 sierpnia - bezptasie...wiało i smagało wodą zaciekle...wacki nie łapały do 10, a jak zaczęły to nie bardzo było co...8 siewek zakolcowanych i tylko łęczak na osłodę... Fok 11 plus jedna pospolita. Ścieżka się robi i tylko pale trzeba kilometry nosić. Morze dało leszcza...leszcza z grila :)...palce lizać. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 27 sierpnia - siewkodajne jeziorko owocuje - drugi dzień z rzędu niezły (70) wynik. Ale wieczorem woda wdarła się na cypel i w trybie awaryjnym przenieślismy wszystko nocna porą na wyższy ląd...jest niefajnie ale nie tak źle jak w Białymstoku.... |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
26 sierpnia - przestało wiać. Ptaki lecą na potęge. Nad falami setki alpin, biegusów rdzawych, siewnic. Sztorm dolał wody na cypel i mamy siewkodajne jeziorko - ponad 60 ptaków zakolcowanych, w tym śniady i garść canutów. Foki gdzieś wywiało, ale jutro wyślemy zwiad i będzie wiadomo, czy czasem nie ukrywają się za wyspami. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 25 sierpnia - sztormuje. Ptaków jak na lekarstwo. Śmigamy na obchody w pozycji na Małysza tak smaga wiatrem. |
![]() |
![]() |
![]() |
| 24 sierpnia - zaczyna wiać - jutro sztorm. Załoga się rozwydrzyła - Michał K. nagminnie demoluje obóz. Dwa wydrzyki na horyzoncie, w tym jeden długosterny. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Kształt i rozmieszczenie łach w dniach 20-22 sierpnia (na żółto). Do tego łacha z 5 maja br. (przed powodzią)
Zmiany w kształcie głównej łachy w latach 2008 (czerwony), 2009 (pomarańczowy), przed powodzią w maju 2010 (niebieski) i obecnie (żółty) |
| 23 sierpnia - kolejna zmiana na stanowisku kierowniczym - punkt objęła awaryjnie Sabina. Niestety wraz z ubywaniem wiatru ubywa ptaków... a prawie dogoniliśmy 2008 rok... Naród naciera - raz po raz giniemy w tłumie spragnionych wiedzy przemierzających plaże turystów... Wrócił PNG - wyposzczona załoga głodomorów zeżarła 5 domowych ciast w 3 godziny. Na niebie 7 wydrzyków wypatszonych przez nowych załogantów z Wielkopolski. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 22 sierpnia - ptaki kapią. Rano do jednego wacka wkapało trzy dorosłe laponiki - w tym kolorowego holendra. Czekamy na więcej jego kolegów. Mało coś alpin... poleciały... jedną naszą widziano na Śląsku a pięć w Świnoujściu. Teraz czekamy na zagranicę. Dzien skończył sie burzą a burza dała jeziorko na chwile a w jeziorku małego słonia i kwokacza :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 21 sierpnia - W końcu się udało! przed obchodem o 20 brakowało nam 4 siewek do tysiąca i przynieślismy ich aż 9, z czego dwa piaskowce - nie widziane od miesiąc w wacku (omijają je skubańce). Jeden z nich miał zaszczyt zostać 1000-ną zaobrączkowaną siewką. Humory więc dopisują i może niedługo dogonimy wyniki z 2008 roku! Na kolację z tej okazji było sushi z miejscowej troci :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() ![]() |
| 20 sierpnia - było blisko rekordu, ale... skończylismy na 76 siewkach... wiatr ucichł, na kolacje spagetti z trocią czyli spaghetti a'salmone (fonetycznie) w języku kucharza. Tortu, jaki prezes zwyczajowo stawia za pobicie rekordu dnia, nie będzie, ale zbliżamy sie do tysięcznej siewki. Edukujemy na potęgę :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 19 sierpnia - ostro wieje. Kamera Paolo Volponiego czujnie rejestruje nasze ruchy. Ptaków nadal nie ma... dopiero dwa ostatnie obchody pozwalają wyjść z twarzą i 16 siewkami. W ramach zabijania czasu testujemy morską sprawność kajaka. hmm. okazuje się, ze zdarza mu się zatonąć, co odwodzi Paolo od pomysłu płynięcia z kamera na foki :) - a te są, ale ukryte, co okazuje sie przy mapowaniu łach. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 18 sierpnia - 21 siewek i 4 rybitwy rzeczne (jedna z Litwy). Do tego śmieszka i pospolita. Zaczynamy mapować cypel i łachy, wiatr się wzmaga. Popołudniem krogulec napadł na wacki - przeganianie nic nie dało, na szczęście sam wlazł do pustego wacka :) i juz nie wrócił, a Sabina zainaugurowała swoja obrączkarska karierę. Niestety skutecznie wypłoszył ptaki. Wiatr się wzmaga. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 17 sierpnia - na punkt dotarł SZB i od razu zmiana jakościowa - 69 ptaków w sumie, do tego zmienny z węgierską (Sic!) blachą. Biegusik i rybitwa białczelna złapane. Załogę elektryzuje wizja tortu za pobicie rekordu dnia. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 16 sierpnia - ostra przydziczka - 50 zaobrączkowanych siewek! |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 15 sierpnia - kwokacz, dwa bekasy i ledwo 20 ptaków w sumie... |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 14 sierpnia - idziemy w górę! - dziś 43 siewki, w tym siedem (!?!) bekasów i limicolka. 10 fok. Miło! Zmianowo - Polaków rodzina powoli pakuje się udając w kierunku azjatyckiej części Polski - do walki zagrzewa sie Prezes. Przybyli wesprzeć punkt w sile 2 osób a działających za 6 przedstawiciele rodziny M z Ełku - Hania i Sławek. Na łaszkach pierwszy młody biegus rdzawy i pierwszy młody biegus krzywodzioby (ten również w wacku). Na obiad rodzina Kogutów przygotowała obłegny rosół z ...kury :)...i wyżerowaliśmy 4 ciasta przywiezione przez dobre dusze :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| GALERIA CHWAŁY - ostro walczymy - wytyczamy pólnocno-wschodnią część ścieżki. Idzie niezwykle opornie - teren zakrzaczony i nie poddaje się łatwo. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 13 sierpnia - co dzień to inne wrażenia - dziś 41 siewek, w tym pierwsze siewnice (a jedna nawet z brytyjską obrączką), kolejny kulik mniejszy, minuta i aż cztery kamuszniki. 12 fok wyleguje się na swojej nowej łaszce (3 młode). Oby tak dalej! |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| GALERIA CHWAŁY - kupka patyków znika w oczach. Skończyliśmy platformę widokową :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 12 sierpnia - wieści obozowe nie napawaja optymizmem... 11 zakolcowanych siewek dziś, jedna mewa mała i cyranka i kilka piszek... ech... wędkarze masakrują psychę - po każdej ekipie (po ich nocnej nasiadówce) zbieramy worek smieci :( |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 11 sierpnia - deszcz się nie popisał - kałuż brak i ptaków brak. Kapie pojedynczo - czasy kilku ptaków z wacka powoli obrastają w legendę. Nawet kamuszniki już tak nie cieszą jak kiedyś;). Płot pieści prądem koncertowo - generalnie załogę, ale ssacze ślady na piasku i modelowe odtworzenie chaotycznego rozstawu tropów norki po natrafieniu na płot wskazuje, że działa na mniejsze ssaki również :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 10 sierpnia - z ptakami słabo, kapie, ale bez rewelacji. Znowu pada więc jest nadzieja na wodę na cyplu i atak siewek. Jutrzejszy dzień pokaże, czy tak chwalony deszcz przyniesie ptaki. W domku panoszą się myszy, natomiast między ptakami biegają lisy i norki. Podłączamy już na 24h/dobę płot pod maksymalne napięcie - Jurasic Park czas zacząć! Pojawiły sie również krokodyle w rezerwacie - jeden został na szczęście ubity pałą;) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| GALERIA CHWAŁY - tym razem wkład męskiej części rodziny K w budowe ścieżki - Damian i Szymon w boju :) |
![]() |
![]() |
![]() |
| 9 sierpnia - Dziś już negatywna "norma" - 19 złapanych siewek... przybyło kolejne 200 metrów opalowanej ścieżki i sporo konstrukcji. Byle tak dalej. Dawid wypatrzył nad łaszkami pierwszego młodego sokoła wędrowneo polującego na rybitwy. Mama Asi przywiozła 3 plecaki ciast - masakryczna wyżerka - takie mamy zapraszamy częściej :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| GALERIA CHWAŁY - z platformą prawie się udało, prawie, bo zabrakło prądu w akumulatorach od maszyn wiercących i musieliśmy oddać pole. Zostało jeszcze ok 5h pracy i będzie dostępna. Zawiesiliśmy tablice by nikt nie wchodził i nie sktęcił karku, bo prądu brakło akuratek na kilka patyków na barierki, a koniec końców wyszło że wysoko do gleby jakoś. Ale jeziorko widać piknie :) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 8 sierpnia - Chciałoby się co dziennie bić rekordy i 41 dziś złapanych siewek jakoś słabo cieszy, ale w sumie to nadganiamy! I coraz więcej kolorowych zmiennych lata po bliższej i dalszej okolicy. Pojawiło się nagle blisko 300 czubatek i zasiadło na cyplu, są pierwsze grupki siewnic i cały czas na niebie kuliki mniejsze i wielkie zawodzą. Na punkcie zmianowo - zmieniają się obrączkarze - Zaniewa zastepuje MPO, a Dawida zamienia Piotr (PNG) i to już on będzie do końca kierował obozem. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| GALERIA CHWAŁY - w nocy zakitrali nam deski na pomost do platformy. Wylegiwały się nocą na totalnym odludziu pomiędzy 23 a 6 rano i dostały nóg. Radość jednak, że nie wszystkie, bo by było słabo, ale w wyniku tego będziemy mieli pomost o 2 metry krótszy:( Polska to dziwny kraj. Platforma pnie się w górę ponad trzciny:) |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 7 sierpnia - JEST rekord - 69 alpin a 83 siewki w sumie, w tym pierwsze minutki w tym roku -i od razu 3. Mamy więc nowy rekord dnia (ale tylko dla tego roku...). Deszcze i powstające z nich kałuże mało że pomagają - pozwalają zachować twarz. Przenieśliśmy wiekszość wacków i dziczymy co chwile wyciagając zapchane ptakami wacki. Pierwsza zakolczykowana młoda alpina - jesień idzie! Do tego weekend i w obozie pełno gości. Lekko podwiało i podmoczyło i przywiało wydrzyki - siedzimy i wypatrujemy. Foki są ale różnie - raz 11, raz 2, raz nie ma wcale... generalnie są, ale trzeba mieć trochę cierpliwości. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| GALERIA CHWAŁY - pomimo wysokiej wody w Wiśle i braku napędu mechanicznego walczymy z przeciwnościami. Powstały kolejne setki metrów wygrodzenia i część bramy (jeno część, bo część słupków gdzieś nam się schowała pod kupą patyków i nie daliśmy rady ich na pusto przewalić), dowieźliśmy w górę rzeki część materiału na platformę. Kupka zmniejsza się w oczach. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 6 sierpnia - Coraz mniej tych siewek zaszczyca nasze wace - dziś 12 (alpiny + jeden piskliwiec). Kicha, wynik gorszy niż w 2007 roku, kiedy zamiast wacków były konstrukcje z siatki drobiarskiej. Ale w 2007 zwinęliśmy się właśnie 6.08 a teraz walczymy dalej! Na osłodę dziś rybitwa rzeczna z fińską obrączką. Pół dnia pada - stąd słabo w wacach ale jest nadzieja na ptasiodajne kałuże. Silnik od pontonu wykitował na całego - kolejna próba reanimacji podjęta przez PNG nie przyniosła nawet cm3 spalin - nie jest dobrze w kontekście transportu patyków ścieżkowych w górę Wisły. Pracujemy dzielnie, ale niekiedy dopada nas sen - u nas nawet najtwardsi wymiękają. W rezerwacie wyroiły sie mrówki - tysiące mew małych, pospolitych i rybitw ucztowały kilka godzin nad głowami. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| GALERIA CHWAŁY - walka trwa - wozimy materiał na platformę - ciągniemy, pchamy, dmuchamy na ponton - byle tylko rozpychał wodę i gramolił się pod prąd. Powoli bo powoli, ale postępy prac widać. |
![]() |
![]() |
![]() |
| 5 sierpnia - kałuże wyschły, 25 złapanych siewek, w tym 18 gatunek w tym roku - teminek. W obozie pojawiła się wreszcie flaga i tabliczka - flaga kolejna - co roku nieznane siły powodują jej przepadek. Nie wiadomo czy na tę okoliczność, czy też inną nocą - ktoś w rezerwacie ustawił krzyż... nie wiemy co z nim zrobić... przenieść, zakopać, odprawić mszę... generalnie boimy się przechodzić w pobliżu coby skandalu nie wywołać, że w nieobyczajnym stroju, że cośtamcośtam. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 4 sierpnia - z kałużami pojawiło sie jeszcze więcej siewek - dziś 40 złapanych co daje drugi wynik w tym roku. Ale sezon i tak najgorszy :( Do tego kałuże wysychają :( |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 3 sierpnia - wraz z deszczem pojawiło się trochę kałuż i od razu więcej siewek. Dwa kuliki mniejsze zaszczyciły wace. Na domku zawisł kolejny baner - już nie wyglądamy jak nieudana architektonicznie stacja benzynowa. Ale pojawił się kolejny problem - naród myśli że za edukacyjne uświadamianie będziemy na koniec żądali pieniądzorów - nieufność nieco wzrosła - ale tylko nieco i radzimy sobie z nią bardzo sprawnie :) podobnie jak z przeciekami z dachu - zakitowaliśmy otwory paskudnie wyglądająca pianką - wygląda jak wygląda, ale na głowe już podczas snu nie zacieka z nieba. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 2 sierpnia - informacje słabo docierają z obozu - błogosławiony utrudniony kontakt z rezerwatem (kulejący zasięg telefonii) pozwalajacy odciąć się od świata asfaltu i betonu niekiedu mocno utrudnia kontakt również telepatyczny i pozyskanie jeszcze ciepłych infornacji z punktu. Mamy za to pierwszą sprzed kilku dni dalekodystansową wiadomość z biegusa zmienniego - daleko nie poleciał ale zawsze kawałek - w zachodniej części Pucyfiku jednego odczytał Marcin Stefańczyk. I to jest ten pierwszy odczytujący i pierwszy zmienny - A33. Ptaki lepiej nieco się łapią - dziś nawet 5 gołych piskliwców w jednym wacku. Wynik dzienny - 10. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| 1 sierpnia - totalna nędza... jeden ptak więcej niż wczoraj... 6. Dopisały pliszki (rekordowo - 15 - doszukujemy się wszędzie powodów do poprawy nastroju). Na piachu cieszy każda biegajaca siewka ..3,4,5...6 osobników to już stado. Do listy dopisaliśmy kolejny ważny gatunek - poniższe jej zdjęcie ze specjalną dedykacją. W tym roku obrączkujemy i obserwujemy wyłącznie młode ptaki z zagramanicznych kolonii. Wieczorem zaś rezrewat zaszczyciła dorosła popielatka. Jako że niedzielnie - w rezerwacie spore tłumy - zapadła decyzja - klonujemy Dawida - na razie obrabia ale z dnia na dzień do każdego wykładu dokłada kolejne minuty - bardziej go nie ma w obozie niż jest. Na punkcie spore zmiany - wymiena załogi i kierownictwa - brodatego WMS-a walczącego dzielnie z brakiem wyników zastepuje nie mniej brodaty GZA z nadzieją na wyniki. Dojechała niezastąpione rodzinne męskie komando Kaczmarków - Szymon i Damian. Ścieżka rośnie w oczach - dziś dotarły ostatnie elementy do ujścia - same nie dotarły - na plecach do kutra i z kutra ściągneło je, co warto nadmienić, już znacznie większe grono :) - dziczyli PNG, GZA, PZC i SZB. Tym samym przenieśliśmy na rękach (licząc operacje przy wierceniu i wnoszenie na i z kutra) około 30 ton. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| GALERIA CHWAŁY - jednostronnie i nieobiektywnie zadecydowano o utworzeniu galerii jak w nazwie. Na zdjęciach znajdują się wszyscy dzielni i niezłomni którzy w 30-stopniowych upalach, pośród tysięcy komarów walczą. Dzierżą w dłoni szpadel i wkopują swój słupek i przeciagają kawałek liny własnego imienia diabelnie dobrze się przy tym bawiąc. A ścieżka powstaje. Do pracy zaprzęgliśmy uratowane przed konsumpcją na obiad pędraki ale słabo radzą sobie z kopaniem. |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |